Szkoła podstawowa z lat 50. i 60. XX wieku – opowiada Zbyszek Rudnik

Swoją edukację szkolną rozpocząłem w 1957 roku w Szkole Podstawowej nr 1, która mieściła się w dużym, murowanym budynku przy ul. Sieradzkiej (dzisiaj Liceum Plastyczne). Posesja nie była skanalizowana, toalety znajdowały się na zewnątrz. Uczniem tej szkoły byłem tylko przez rok w pierwszej klasie (po zmianie miejsca zamieszkania, zmieniłem także szkołę).

Czytaj dalej


Nie prowokować bliźnich

Na pewno każdy z nas ma świadomość tego, że o wystąpienie w człowieku zazdrości nie jest trudno. Widzimy ją u znajomych, a czasami łapiemy się na zazdrości swojej wobec innych. Nie zaprzeczajmy, nie uwierzę, że raz do roku nie poczujemy ukłucia w sercu z powodu drobnej nawet zazdrości. Ale nie o tym chcę pisać. Chciałem się podzielić swoimi przemyśleniami odnośnie takiego postępowania, by do zazdrości i zawiści nie doprowadzać bliźnich.

Czytaj dalej


TRÓJKĄT NA PLAŻY – opowiastka TYLKO dla dorosłych

Nie wiem, jak to się stało, że biegliśmy plażą, trzymając się za ręce, aby wykąpać się w morzu pod gwiazdami. Było bardzo ciepło. Gdzieś w dali błyskała latarnia. A we mnie wszystko wirowało, nawet nie tyle od alkoholu, co właśnie od tej tajemniczej upojności, od tej bliskości dwóch mężczyzn. Śmialiśmy się, wskakując nadzy w morskie fale.

Czytaj dalej


Kawiarnie zduńskowolskie sprzed pół wieku – wspomina mój brat Zbyszek

Zduńskowolskie kawiarnie w latach 60. i 70. XX wieku tętniły życiem. To tu można było spotkać kogoś znajomego, porozmawiać, podyskutować, a przy okazji napić się czegoś dobrego. Kawiarnie prowadziły inną działalność niż restauracje. Nastawione były na klientów chcących spędzić czas w miłej, przyjemnej atmosferze. I tak też było. Pamiętacie?

Czytaj dalej


Rekreacja w Zduńskiej Woli: lata 50. XX wieku – opowieści mojego brata Zbyszka

Lato to przede wszystkim wakacje, ale prawdziwe lato napowietrzne zaczynało się wtedy już pod koniec maja i trwało nieprzerwanie do początków września. Oczywiście, zdarzały się dni pochmurne, burze z deszczem, ale to były przerywniki, które pozwalały odetchnąć od upałów, a potem znów trwał festiwal lata. Nie to co obecnie – huśtawka aury, raz upał, a na drugi dzień chłodno. Powiem tak: wówczas lato to było lato.

Czytaj dalej


Pamiętacie lektury z liceum? – krótki esej o człowieku

Człowiek jest istotą złożoną, skomplikowaną, a przez to bardzo trudną do poznania i zrozumienia. Nie trzeba korzystać ani ze źródeł literackich, ani filmowych, aby przekonać się o tym, iż człowieka nie można określić w sposób krótki, prosty, poprzez uogólnienia. Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, zaobserwować postawy i poczynania swoich najbliższych, aby stwierdzić, iż każdy człowiek jest inny, kieruje się przeróżnymi motywami w drodze do zdobywania swoich subiektywnych celów. Wreszcie można przyjrzeć się samemu sobie, zajrzeć do własnego wnętrza, aby poczuć strach przed swoją własną tajemnicą, przed mrokami duszy.

Czytaj dalej


Nasze polskie lipy – pochwała poezji

„Poezja to echo z dna serca” – pisał w jednym ze swoich wierszy
L. Staff. Poeta jest zatem człowiekiem wrażliwym, dostrzegającym o wiele więcej niż każdy z nas. Przedmiotem swojego opisu i refleksji może uczynić zarówno człowieka, jak i świat, w którym człowiek żyje. Poezja może być waleczna, domagać się sprawiedliwości, patriotyzmu, ale może także zajmować się pięknem. Wydaje mi się, że właśnie piękno powinno stanowić główna kategorię, po której można odróżnić prawdziwą poezję od zwyczajnych wierszy.

Czytaj dalej


ZWOLNIĆ POŁOWĘ NAUCZYCIELEK – szkoła to sfeminizowana tragedia

Szkoła naszych dzieci i wnuków, w obecnym systemie oświaty, to jakaś wielka pomyłka (najdelikatniej mówiąc), to jakiś koszmar, tragedia, dramat, „ciemnogród” (mówiąc dosadniej).
Minął ponad wiek, odkąd wspaniali pedagodzy światowi (Celestin Freinet, John Dewey, Maria Montessori, Adolf Ferriere, W. Klipatrich i John A. Stevenson, Karol Linke i inni) oraz polscy (Henryk Rowid, Janusz Korczak, Paweł Błoński i inni) postulowali wyjście poza zaklęty krąg: ławka, tablica, kreda, dzwonek, nauczyciel, klasa…

Czytaj dalej


Jak się nie sku…wić – rzecz o wolności

Upadały cesarstwa, królestwa, państwa… przemijały jak mgła rozwiewana wiatrem. Czasami powodem klęski były wojny, najazd barbarzyńców, a czasami z głupota obywateli. Człowiek tylko pozostawał. Owszem, szukał zastępczej wspólnoty, boć człowiek nie jest samotną wyspą i potrzebuje mieć bliźnich wokół siebie. Po co mu owi bliźni? A choćby do realizowania powiedzenia: „kochaj bliźniego, jak siebie samego” lub „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”, albo „z bliźnim się można zabliźnić”.

Czytaj dalej


CZY WARTO SPRZEDAWAĆ DUSZĘ SZATANOWI?

Przyszedł szatan i zapytał, czy oddam mu duszę. Byłem ciekawy, ile jest gotów zapłacić za moją nędzną duszę. Zapytałem go o to. Ile? A on na to, że jest w stanie spełnić moje trzy życzenia, jeśli podpiszę cyrograf. Spodobało mi się to… życzeń mam dużo, bo aż tak bardzo szczęśliwym się nie czuję, więc można by było podreperować z szatańską pomocą to swoje życie. Póki żyję, jestem, a jak zemrę, to i tak mnie nie będzie. Wszystko się skończy. Czyż miałem się wahać?

Czytaj dalej


NIE ZAŚPIEWAM W OPOLU – strach mnie obleciał

Wychowałem się na tekstach drugiego obiegu (tzw. literaturze podziemnej w latach 70 i 80. XX wieku), a więc na Zbigniewie Herbercie, Czesławie Miłoszu, Gustawie Herlingu-Grudzińskim, Stefanie Kisielewskim, Leopoldzie Tyrmandzie, Marku Hłasko, Stanisławie Barańczaku i wielu, wielu innych artystach słowa. Tylko dlatego, że nie chcieli pisać zgodnie z linią reżimowych władz PRL-u, czyli tzw. komuny, zostali wyklęci, przemilczani, kasowani, pozbawieni źródła dochodu, paszportu… ale byli niezłomni, trwali przy swoim spojrzeniu na świat.

Czytaj dalej


Elvis

W sierpniu tego roku minie 40 rocznica śmierci Elvisa Presleya, Króla rock and rolla, człowieka, który zmienił muzykę, kulturę i sposób życia Ameryki i ludzi na całym świecie. Z Elvisem jest jak z drużyną Kazimierza Górskiego (patrząc z naszej perspektywy). Legenda, wielkość, widoczne od razu, z upływem lat potwierdzają się, zwielokrotniają. Widać bezapelacyjnie, że to […]

Czytaj dalej


Erotyczna orkiestra – opowiastka WYŁĄCZNIE dla dorosłych

Rzecz się miała tak. Ona, trzydziestoletnia dziewczyna, po dość długim, nieudanym związku ze swoim rówieśnikiem. Od roku samotna. On pięćdziesięcioletni mężczyzna, po rozwodzie od trzech lat z dorosłymi dziećmi. Od kilku tygodni rozmawiali ze sobą na facebooku: o sztuce, literaturze, biznesie (była asystentką dyrektora finansowego w dużej korporacji), filmie, o potrzebach kobiety i mężczyzny. O potrzebach duchowych, ale również cielesnych. Pisało im się bardzo dobrze, aż postanowili się spotkać na neutralnym gruncie w Krakowie.

Czytaj dalej


Pycha nas zniewala

Pycha jest pułapką… Jedna wielka pułapka. Wydaje się, że uszczęśliwi nas fakt, gdy poczujemy się lepsi od innych ludzi, tymczasem ciągłe porównywanie się nie ma końca i zawsze ostatecznie trafimy na kogoś piękniejszego, bogatszego, z ciekawszym pakietem książek i znajomych w zanadrzu, którzy skutecznie zepchną nas w pogardę wobec samych siebie.

Czytaj dalej


ŚMIERĆ

Dla jednych śmierć jest całościowym końcem życia, dla drugich śmierć jest początkiem pełni życia duchowego. Jedni wierzą, że istnieje tylko materia, i jak na materię przystało procesy życiowe się kończą, ciało umiera i finał. Inni wierzą, że oprócz ciała jest nieśmiertelna dusza, która ulatuje z ciała i wkracza w bezkres i bezczas.

Czytaj dalej