Pamiętacie lektury z liceum? – krótki esej o człowieku

Człowiek jest istotą złożoną, skomplikowaną, a przez to bardzo trudną do poznania i zrozumienia. Nie trzeba korzystać ani ze źródeł literackich, ani filmowych, aby przekonać się o tym, iż człowieka nie można określić w sposób krótki, prosty, poprzez uogólnienia. Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, zaobserwować postawy i poczynania swoich najbliższych, aby stwierdzić, iż każdy człowiek jest inny, kieruje się przeróżnymi motywami w drodze do zdobywania swoich subiektywnych celów. Wreszcie można przyjrzeć się samemu sobie, zajrzeć do własnego wnętrza, aby poczuć strach przed swoją własną tajemnicą, przed mrokami duszy.

Czytaj dalej


Nasze polskie lipy – pochwała poezji

„Poezja to echo z dna serca” – pisał w jednym ze swoich wierszy
L. Staff. Poeta jest zatem człowiekiem wrażliwym, dostrzegającym o wiele więcej niż każdy z nas. Przedmiotem swojego opisu i refleksji może uczynić zarówno człowieka, jak i świat, w którym człowiek żyje. Poezja może być waleczna, domagać się sprawiedliwości, patriotyzmu, ale może także zajmować się pięknem. Wydaje mi się, że właśnie piękno powinno stanowić główna kategorię, po której można odróżnić prawdziwą poezję od zwyczajnych wierszy.

Czytaj dalej


ZWOLNIĆ POŁOWĘ NAUCZYCIELEK – szkoła to sfeminizowana tragedia

Szkoła naszych dzieci i wnuków, w obecnym systemie oświaty, to jakaś wielka pomyłka (najdelikatniej mówiąc), to jakiś koszmar, tragedia, dramat, „ciemnogród” (mówiąc dosadniej).
Minął ponad wiek, odkąd wspaniali pedagodzy światowi (Celestin Freinet, John Dewey, Maria Montessori, Adolf Ferriere, W. Klipatrich i John A. Stevenson, Karol Linke i inni) oraz polscy (Henryk Rowid, Janusz Korczak, Paweł Błoński i inni) postulowali wyjście poza zaklęty krąg: ławka, tablica, kreda, dzwonek, nauczyciel, klasa…

Czytaj dalej


Jak się nie sku…wić – rzecz o wolności

Upadały cesarstwa, królestwa, państwa… przemijały jak mgła rozwiewana wiatrem. Czasami powodem klęski były wojny, najazd barbarzyńców, a czasami z głupota obywateli. Człowiek tylko pozostawał. Owszem, szukał zastępczej wspólnoty, boć człowiek nie jest samotną wyspą i potrzebuje mieć bliźnich wokół siebie. Po co mu owi bliźni? A choćby do realizowania powiedzenia: „kochaj bliźniego, jak siebie samego” lub „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”, albo „z bliźnim się można zabliźnić”.

Czytaj dalej


CZY WARTO SPRZEDAWAĆ DUSZĘ SZATANOWI?

Przyszedł szatan i zapytał, czy oddam mu duszę. Byłem ciekawy, ile jest gotów zapłacić za moją nędzną duszę. Zapytałem go o to. Ile? A on na to, że jest w stanie spełnić moje trzy życzenia, jeśli podpiszę cyrograf. Spodobało mi się to… życzeń mam dużo, bo aż tak bardzo szczęśliwym się nie czuję, więc można by było podreperować z szatańską pomocą to swoje życie. Póki żyję, jestem, a jak zemrę, to i tak mnie nie będzie. Wszystko się skończy. Czyż miałem się wahać?

Czytaj dalej


NIE ZAŚPIEWAM W OPOLU – strach mnie obleciał

Wychowałem się na tekstach drugiego obiegu (tzw. literaturze podziemnej w latach 70 i 80. XX wieku), a więc na Zbigniewie Herbercie, Czesławie Miłoszu, Gustawie Herlingu-Grudzińskim, Stefanie Kisielewskim, Leopoldzie Tyrmandzie, Marku Hłasko, Stanisławie Barańczaku i wielu, wielu innych artystach słowa. Tylko dlatego, że nie chcieli pisać zgodnie z linią reżimowych władz PRL-u, czyli tzw. komuny, zostali wyklęci, przemilczani, kasowani, pozbawieni źródła dochodu, paszportu… ale byli niezłomni, trwali przy swoim spojrzeniu na świat.

Czytaj dalej


Elvis

W sierpniu tego roku minie 40 rocznica śmierci Elvisa Presleya, Króla rock and rolla, człowieka, który zmienił muzykę, kulturę i sposób życia Ameryki i ludzi na całym świecie. Z Elvisem jest jak z drużyną Kazimierza Górskiego (patrząc z naszej perspektywy). Legenda, wielkość, widoczne od razu, z upływem lat potwierdzają się, zwielokrotniają. Widać bezapelacyjnie, że to […]

Czytaj dalej


Erotyczna orkiestra – opowiastka WYŁĄCZNIE dla dorosłych

Rzecz się miała tak. Ona, trzydziestoletnia dziewczyna, po dość długim, nieudanym związku ze swoim rówieśnikiem. Od roku samotna. On pięćdziesięcioletni mężczyzna, po rozwodzie od trzech lat z dorosłymi dziećmi. Od kilku tygodni rozmawiali ze sobą na facebooku: o sztuce, literaturze, biznesie (była asystentką dyrektora finansowego w dużej korporacji), filmie, o potrzebach kobiety i mężczyzny. O potrzebach duchowych, ale również cielesnych. Pisało im się bardzo dobrze, aż postanowili się spotkać na neutralnym gruncie w Krakowie.

Czytaj dalej


Pycha nas zniewala

Pycha jest pułapką… Jedna wielka pułapka. Wydaje się, że uszczęśliwi nas fakt, gdy poczujemy się lepsi od innych ludzi, tymczasem ciągłe porównywanie się nie ma końca i zawsze ostatecznie trafimy na kogoś piękniejszego, bogatszego, z ciekawszym pakietem książek i znajomych w zanadrzu, którzy skutecznie zepchną nas w pogardę wobec samych siebie.

Czytaj dalej


ŚMIERĆ

Dla jednych śmierć jest całościowym końcem życia, dla drugich śmierć jest początkiem pełni życia duchowego. Jedni wierzą, że istnieje tylko materia, i jak na materię przystało procesy życiowe się kończą, ciało umiera i finał. Inni wierzą, że oprócz ciała jest nieśmiertelna dusza, która ulatuje z ciała i wkracza w bezkres i bezczas.

Czytaj dalej


Do nieba czy do piekła?

Kochani, życie jest wartością samą w sobie. Życie jest cudem – przynajmniej dla mnie. Oczy, uszy, zapach, smak, dotyk… to wszystko piękne. Nasze myśli i uczucia – piękne. Piękne wtedy, gdy jesteśmy pozytywnie nastawieni do rzeczywistości nas okalającej, do ludzi, zwierząt, roślin… gdy patrzymy z radością na wszystko, co nam dzień przynosi.

Czytaj dalej


Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie

Czy zdajemy sobie z tego sprawę, że praktycznie w każdej dziedzinie życia obowiązuje wskazana w tytule zasada. Jest to tak zwana reguła wzajemności. Spotykamy ją wszędzie i na każdym kroku. W dyplomacji zasada wzajemności oznacza, że państwa traktują się tak samo, a w razie wrogich zachowań podejmują adekwatne akcje odwetowe, stąd retorsje, sankcje, embarga itd. […]

Czytaj dalej


Sens życia

I najmniej byśmy się spodziewali śniegu na kwiatach jabłoni, czereśni, wiśni, śliw. Kwiatach, które chciały nam uczynić wiosnę rozkoszną i radosną. A tu nagle czarne chmurzyska, skłębione, ciężkie, stalowe śniegiem sypnęły, mimo że pół kwietnia minęło. Bo kwiecień plecień, to przeplata, trochę zimy, trochę lata – jak nas uczono w dzieciństwie.

Czytaj dalej


Idziemy na ostatnią kolację

Pan Jezus zaprosił swoich uczniów na ostatnie z nim spotkanie w całym gronie. Mieli spożyć razem wieczerzę. Ostatni raz.
I tak sobie myślę, że przecież nikt z nas nie zna dnia ani godziny. Może spotkanie z kimś bliskim jest tym ostatnim spotkaniem? Może trzeba skorzystać z zaproszenia? A może trzeba wyciągnąć rękę i zaprosić? Abyśmy sobie potem nie wyrzucali, że nie zdążyliśmy się spotkać.

Czytaj dalej