Bez dotykania nie ma miłości

Potrzeba dotykania i bycia dotykanym to jedno z kryteriów miłości. Miłość najczęściej kojarzy się nam z odrobiną pożądania. No i bardzo dobrze, skoro bowiem te motyle w brzuchu fruwają, rozpalają i tak już gorące zmysły, to jak tu nie oddać się namiętności. Ciało chce wtedy muśnięcia, dotknięcia, przytulenia, wtulenia się… to przecież całkiem normalne. Nie można stawiać w opozycji cielesności i duchowości w przypadku tak wspaniałego uczucia, jakim jest miłość. Czy też tak myślicie?

Czytaj dalej


Postuluję zdrowy egoizm

Drobna szczypta egoizmu, takiego zdrowego, jest nieodzownym składnikiem naszej potrawy życiowej. Nasza codzienność przeładowana jest tysiącem niepotrzebnych drobiazgów, które przesłaniają nam to, co istotne. Zabiegamy o szczęście wszystkich wokół nas, szczęście dzieci, wnuków, rodzeństwa, rodziców, a nawet sąsiadów. Bo przecież oni sobie bez nas nie poradzą. Musimy im pomóc swoim groszem, prezentem, a już na pewno dobrą radą. No to staramy się, jak możemy realizować te nasze ubzdurane obowiązki. Tak myślę, że ubzdurane, bo to my sami je wymyślamy. Tymczasem – jak myślę sobie – powinno być inaczej.

Czytaj dalej