ZDUŃSKOWOLSKIE PLINDZE

Obiad w 12 minut, według receptury, którą przekazała mi mama. Takie plindze piekło się w latach 30. XX wieku m.in. na ulicy Juliusza w Zduńskiej Woli.

Elementy na 15 sztuk:

  • 5 dużych ziemniaków,
  • 2 łyżki mąki,
  • 2 jaja,
  • mała cebula,
  • ząbek czosnku
  • szczypta soli
  • olej do smażenia.

Kolejne czynności

  1. Obrane ziemniaki ścieram częściowo na drobnych, a częściowo na grubszych okach tarki, do tego trę cebulę i wyciskam ząbek czosnku.
  2. Pakuję w to 2 łyżki mąki i szczyptę soli.
  3. Kręcę łychą tę ciapę dokładnie.
  4. Na rozgrzany olej na patelni nakładam tę gęstą substancję i na dużym ogniu smażę, starając się, aby nie przywierało do patelni.

Kochani, takimi plindzami zajadałem się w dzieciństwie, a i dzisiaj lubię je pożerać posypane cukrem.

13 komentarzy do “ZDUŃSKOWOLSKIE PLINDZE

  1. U nas Pawełku na Slasku,nazywamy to danie( placek ziemniaczany) Wiem bo i ja lubie się tym daniem objadac 🙂 Pozdrawiam.Jolanta.

  2. Ja tez pamiętam szybkie dania babci Irenki np błyskawiczny wręcz blok czekoladowy. Teraz ja taki robię dzieciom 🙂

  3. Teraz się robi to z mlekiem w proszku,pokruszonymi ciastkami,rodzynkami,orzechami i wychodzi taki blok czekoladowy. Babcia robiła najprostszą wersję tylko z kakao,zwijala to w wielki rulon i kroila,mi pozostało to w pamięci jako pyszny przysmak dzieciństwa. I jeszcze zdziwienie sąsiadki która akurat weszła na ten moment jak babcia rolowala wielki kawał bloku (wyglądało to dwuznacznie) i jej ogromne zdziwienie „a co tooo?” 🙂

  4. no tak… a miałam się odchudzać… czy wiesz ile to kalorii ? ślinka leci, więc trudno, jeszcze ten jeden raz …

  5. Jak,to z cukrem?… No, wiem tak też się jada,. ja tak nie lubię,ale z rodzynkami i czosnkiem plastrami cebuli dużo pieprzu, moczone w kwaśnej śmietanie oj,to jest ,..Niebo w gębie 🙂 Chodzą za mną,. Dzięki za przypomnienie,.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.