Szkolna miłość – opowiastka dla dorosłych

Szedł z żoną ulicą i dostrzegł ją idącą z przeciwka z jakimś mężczyzną. Domyślał się, że to mąż. Gdy zeszli się, przedstawił jej swoją żonę, ona swego męża. I jak to w takich sytuacjach bywa, zaczęli sobie przypominać, kiedy się ostatni raz widzieli. Trochę im się to kręciło, bo obydwoje nie mieli ochoty przyznawać się do ostatniego spotkania. Byli dość zmieszani, co chyba rzuciło się nawet w oczy ich małżonkom. Jego żona zauważyła, że kobieta się zaczerwieniła.

Czytaj dalej