Wirtualna miłość – opowiastka dla dorosłych

Czekała na jego przyjazd z motylami w brzuchu. Znali się od kilkunastu dni z FB, a już zdążyli sobie wyznać miłość. Rozmawiali telefonicznie, na skypie… widziała go, a on widział ją. Opowiadali sobie wzajemnie swoje losy, swoje złe i dobre doświadczenia. Byli bardzo podobni w odczuwaniu świata. Rozmowy internetowe mają to do siebie, że rozmawia się zupełnie bez skrępowania o wszystkim.

Początkowo bardzo się wzbraniała przed wirtualną miłością, obawiała się, że można napotkać na jakiegoś koszmarnego typa, który będzie przed nią grał supermena. Tymczasem dzień po dniu wdepnęła w jakiś silny, uczuciowy związek. W sumie to od dwóch lat bawiła się na FB, ale nigdy z myślą, że pozna mężczyznę, z którym mogłaby się związać. Była pięć lat po rozwodzie i pragnęła mężczyzny, tak po prostu fizycznie. Poza tym radziła sobie doskonale, miała przyjaciół, powodziło jej się w pracy i materialnie. Mężczyzna był jej potrzebny do spania – jak się śmiała, tłumacząc koleżankom swoje potrzeby – do rozgrzewania w zimnej pościeli.

Serce jej załomotało, gdy usłyszała jak na parkingu przy domu zatrzymał się samochód. Jakaś klucha uwięzła jej w gardle. Mimo że była cenionym i wygadanym adwokatem, to jednak w sprawach intymnych, prywatnych miała lęk. Obawiała się tego wirtualnego mężczyzny. Co innego rozmawiać z oddali, a co innego twarzą w twarz, ze świadomością, że spotykają się w ściśle określonym celu. Przecież rozmawiali o tym przez telefon. Wymawiali wzajemne pragnienia.

Otworzyła drzwi wejściowe, po chwili w świetle latarni ujrzała idącego sprężystym krokiem mężczyznę. Zbliżał się coraz bardziej. Dobrze zbudowany, wysoki, przystojny. Wszedł po schodkach. Miał na sobie błękitny, dobrze skrojony garnitur, granatową, rozpiętą pod szyją koszulę w białe prążki. Twarz ogorzała, mocne rysy oczu, nosa, czoła, oto mężczyzna, który wie, czego chce w życiu. Mężczyzna, który potrafi poprowadzić każdą kobietę do szczęścia w dzień i w nocy.

Serce jej waliło. Jemu zresztą też – jak sam jej później wyznał.

Wręczył jej wielki bukiet czerwonych róż. Pocałowała go szybko w policzek i zaprosiła do środka. Weszli do salonu. Światło było przyćmione. Z wrażenia usiadła na kanapie i patrzyła na niego. Zaśmiał się i usiadł obok, blisko.

– Jesteś rozkoszna – odezwał się szybko, aby przerwać krępującą ciszę.

– Ty również jesteś…

Przerwał jej pocałunkiem, bo szybko nachylił się nad nią, przygarnął do siebie, dłońmi wplótł się w jej długie włosy. Była zauroczona jego smakiem, zapachem, rozkoszą mężczyzny, którego nie czuła od kilku lat. Namiętny pocałunek trwał dłuższą chwilę, po czym odsunął się i popatrzył jej w oczy. Granatowe spojrzenie idealnie komponowało się z jego koszulą i marynarką. Czuła go przy sobie i nie wierzyła, że trafiła na takiego mężczyznę.

– Pożeramy tę miłość szybko? – zapytał radosnym głosem – czy będziemy się delektować przez dłuższy czas?

Tymi słowami nawiązał do wcześniejszej, telefonicznej rozmowy o tym, że miłością można się również nasycić. Czytali blog ŻYCIE NA PLUS, a jego autor wspominał, że jak się człowiek naje, to traci apetyt. Podobnie jest z miłością.

– Wiesz, że chciałabym być z Tobą na zawsze – odezwała się patrząc cały czas prosto w jego rozkoszne oczy.

Znów nachylił się nad nią. Zespolili usta w kolejnym, gorącym pocałunku. Czuła jak jego palce delikatnie błądzą po jej szyi, ramionach, karku… potem zsunął dłoń niżej, na piersi… była rozpalona, pragnąca.

– Czy nasza miłość ma szanse przetrwania? – zapytała, gdy leżeli obok siebie na białym prześcieradle. – Czy to jest w ogóle miłość?

– Ja myślę, że między nami jest miłość – odpowiedział – i że mamy szanse na długi związek.

– Było mi tak dobrze z tobą – powiedziała. – Tak bardzo cię pragnęłam. Nie chcę, żebyś jutro wyjeżdżał. Chciałabym, abyś został już na zawsze.

18 komentarzy do “Wirtualna miłość – opowiastka dla dorosłych

    • Tak,takie bajki są bardzo miłe,a ale szybko się kończą,….Ale zostaje,ta jedna chwila, to zauroczenie,Wszyscy lubimy bajki, choć w nie nie wierzymy,…
      Warto przeżyć takie zauroczenie,ono idzie z nami przez całe życie,..Rozjaśnia szare dni, osładza codzienność
      ,.. 😉 <3

  1. Trzy lata pisalismy smsy prowadzilismy rozmowy kazde z nas zylo niby swoim zyciem a jednak tworzylo sie miedzy nami cos wspanialego w nadchodzacego sylwestra minie rok jak jestesmy razem choc nadal dziela nas kilometry odwiedzamy sie planujemy wspolna przyszlosc a zaczelo sie wirtualnie

  2. Można wirtualne się zakochać, tylko czy okaże się ta sama osoba, czy oszust. …jest teraz na fb tyle oszustów …..ja bym nie próbowała nawet. …

    • Pawełku dla facetów słowo ” Kocham ciebie nic nie znaczy nawet dla kobiet ,,,,,,,,,,,,,, a ja nie cierpie zabay tym słowem

  3. Ciekawe..Tylko ile to potrwa …tydzień,..dwa ..Wierzycie że im się uda ?Zauroczenie kiedyś się kończy..zostaje prawda.

  4. Niedawno pisał do mnie na fb ” generał US. Army”, którego nieopatrznie przyjęłam do znajomych.
    W drugiej wiadomości oświadczył się prawie i takie tam inne fanaberie.
    Poszukałam w sieci i okazało się, że to teraz trendy, a zmanipulowane kobiety wpłacają grubą kasę jakimś oszustkom.
    Wyrzuciłam ścierwo z załączonym linkiem o zakochanych ” amerykańskich żołnierzach z Afganistanu” żerujących na naiwnych samotnych kobitkach. Manipulacja to cholernie niebezpieczna gra…

  5. Myślę, że to dobrze mieć prawdziwego przyjaciela na którego można liczyć w trudnych chwilach,Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.