Nie byłem dobrym mężem i ojcem

Kochani, od dzieciństwa ludzie patrzący na moje życie postrzegają mnie jako kogoś dziwnego, innego, wyrywającego się, a bywa, że i czasami na mój widok stukają się w palcem w czoło. Najczęściej to, co myślą i mówią inni nie dociera do mnie lub dowiaduję się o tym z bardzo dużym opóźnieniem. Wtedy się dziwię, że jestem obiektem czyjegoś zainteresowania. Ja, taki skromny człowiek.

Jeśli ludzie myślą, że jestem dziwny, to może jestem. Nie wiem. Żyję swoim życiem i mnie to nie interesuje aż tak bardzo, co myślą o mnie inni. Oni mi jeść nie dają. Na chleb zarabiam swoimi rękoma.

Ważna zawsze dla mnie była rodzina, najbliżsi. To dla nich starałem się żyć. Nie wychodziło mi to, miałem i mam tego świadomość, ale wiele osób stwierdzało, że jestem dobrym mężem i ojcem. Ja wiem, że nie byłem. Mam świadomość, że wiele popełniłem błędów, że mogłem więcej, lepiej, bardziej… Postrzegano zaś mnie inaczej, czasami nawet idealizowano. Widziano mnie przez godzinę-dwie i wyobrażano sobie, jaki to jestem wspaniały mąż i ojciec. Oceniamy innych często po pozorach, widzimy tylko część ludzkiego życia, a przenosimy to na całość. Tak działa nasza wyobraźnia.

Bo wykreować się jest łatwo, stworzyć w oczach innych iluzję siebie. Szczególnie w internecie można tworzyć swoją postać. Dlatego nie warto przejmować się tym, co sądzą o nas inni. Jedni zazdroszczą nam i biją poniżej pasa, inni chcą się nam przypodobać i lukrują.

Z drugiej strony, ja mam we krwi taką zasadę, że ze swoimi bliższymi czy dalszymi znajomymi, ze swoimi rozmówcami staram się być w takiej relacji, aby ich poznać. Lubię szybko dostrzec, co w nich jest dobrego, godnego zauważenia, a wtedy mówię im o tym, akcentuję ich dobre zachowanie, dobre cechy charakteru, wyznawane wartości. Mówię im o tym. To ich wzmacnia. Wiem, bo sam również lubię słyszeć pozytywną prawdę o sobie, jeśli ktoś ją dostrzeże i mi przekaże. Negatywną krytykę z większą trudnością przyjmuję.

Generalnie ludzi postrzegam pozytywnie, bo człowiek jest wspaniały, trzeba go tylko takim widzieć. Ale aby widzieć w człowieku dobro, trzeba się wyzbyć wszelkiej zazdrości, nawet najmniejszej, bo ta zła cecha wpływa na nasze postrzeganie człowieka.

Żyć twórczo, to iść z odwagą do ludzi. To widzieć jednostkę, pojedynczego człowieka. To szanować wolność drugiej osoby. To uczyć się od niej dobrego życia, czego wszystkim Wam z całego serca życzę.

6 komentarzy do “Nie byłem dobrym mężem i ojcem

  1. Zawsze starałam się aby wszystko było dobrze ,zgodnie z moim sumieniem .Różnie bywało….dobre rady działały na mnie odwrotnie ,zawsze chodziłam własnymi drogami .Przez całe dorosłe życie ,do dziś jestem tylko matką nic więcej nie osiągnęłam nie żałuję tego co było..ale małżeństwo mi się nie udało ,nie próbowałam innych związków bo uważam że to trzeba też umieć .Dziś jestem samotnym sercem i chyba z powodu problemów rodzinnych, pogubiłam się.Teraz mi jest ciężko ,odczuwam niemoc psychiczną.Staram się poukładać siebie,swoje szalejące emocje .Piszesz Pawełku o sobie ,myślę że z biegiem lat nosimy duży bagaż doświadczeń życiowych który ciąży,ale twój krok jest lekki idziesz do przodu ,myślę że pięknie żyjesz jesteś mądrym człowiekiem.Stylistykę mi wybacz ….

  2. Ja staram się nie oceniać negatywnie drugiego człowieka .Możemy tym zranić a takie rany goją się bardzo długo. Myślę ze nie mam prawa oceniać kogoś za to kim był lub kim jest.Jest to trudny temat dla nas wszystkich .Wydaje mi się że każdy człowiek zasługuje na odrobinę szczęścia .Nie słucham się innych ludzi co mówią lub co mają do powiedzenia.Żyję teraz własnym życiem i jestem bardzo szczęśliwa Mój toksyczny związek rozpadł się po 38 latach.Teraz idę przez życie wolnymi krokami na lepsze .Pozdrawiam serdecznie…..

  3. Nigdy nie staram się oceniać ludzi,kazdy jest inny
    trzeba dobrze poznać drugą osobę ,bo nie można zranić a rany goją się bardzo długo.
    Ja chyba jestem w czepku urodzona ,jestem szczęśliwą mężatką z 40 letnim stażem
    powiem Wam że jestem zakochana po uszy w mim mężu.
    Teraz wiem co to znaczy kochaććććccccccccccc.

  4. Nie wolno nam oceniać innych nie znamy ich życia nie przeszli my drogi innego człowieka żeby go ocenić tylko Bóg może oceniać .My nawzajem powinniśmy się miłować .„Masz miłować swego bliźniego jak samego siebie”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.