List prostytutki – czy żadna praca nie hańbi?

Pawle, po Twoim wpisie na blogu, że żadna praca nie hańbi, spadło na mnie wiele złych słów. Wiele kobiet wypowiadało się bardzo negatywnie o moim zawodzie prostytutki. Nazywano to hańbą, utratą godności itd. Tak – jestem prostytutką, która w ciągu dnia żyje normalnym życiem, mam mieszkanie, swoje zainteresowania, poglądy, opinie na różne tematy, w niedzielę chodzę do kościoła, a za noc biorę tysiąc pięćset złotych. Jestem profesjonalistką w swojej branży.

Czytaj dalej