UWIERZYĆ niczym Trzej Królowie

Ciekawość jest powszechną cechą ludzką. Trudno się więc dziwić, że i ci słynni królowie byli ciekawi tego zjawiska, do którego miała ich zaprowadzić gwiazda. Wyruszyli w długą drogę, dotarli po wielu trudach, zmęczeni, ale zadowoleni. Osiągnęli cel. Znaleźli jakiś ludzi z noworodkiem w bydlęcej szopie. Uwierzyli, że to nowy król. Dziwna jest wiara. No, bo jak można było uwierzyć, że króla zabawiają bydlęta, a nie niańki i mamki. Uwierzyli, że to król.

Idziemy niczym ci królowie do kościoła na mszę świętą, idziemy do spowiedzi, przystępujemy do komunii… tylko, czy wierzymy w to, co widzimy. Bo widzimy wino i chleb, które przemieniają się w Krew i Ciało Chrystusa. No, ale czy wierzymy w to? Czy wierzymy tak, jak ci królowie? Czy tylko przyjmujemy mszę świętą jako cotygodniowy obowiązek, ale nie wierzymy, że na ołtarzu pojawia się sam Chrystus. Wiara jest czymś, co się przyjmuje wbrew temu, co pokazują zmysły, czy podpowiada rozum. Jeśli widzimy, to jest to wiedza, a nie wiara. A Jezus Chrystus w Eucharystii jest obecny realnie… no, ale jak w to uwierzyć, skoro widzi się coś innego?

Rozmawiałem z wieloma katolikami, aktywnymi, udzielającymi się w Kościele. Jednak oni najczęściej nie mówią, że przyjęli Ciało Pana Jezusa, ale że był to opłatek. Gdy mówię im, że to Ciało Jezusa Chrystusa, to patrzą na mnie podejrzanie. Naprawdę, wielu moich znajomych nie wierzy mi. Niektórzy nawet ze zdziwieniem słuchają, a inni dodają, że ja tak mówię, bo byłem w seminarium. A ja po prostu mam wiarę jeszcze po mamie, gdyż to ona w dzieciństwie wytłumaczyła mi, czym jest wino i chleb zamieniające się w Krew i Ciało Pana Jezusa. Ta dziecinna wiara pozostała we mnie do dziś. Ta moja wiara zderza się z niewiarą ludzi bardzo poważnych, racjonalnych, chodzących na mszę świętą, będących prawymi katolikami. A królowie uwierzyli, że tam w szopie jest przyszły władca świata.

Czy Ty też tak masz, że nie wierzysz, iż przyjmujesz Ciało Pana Jezusa tylko opłatek?

3 komentarze do “UWIERZYĆ niczym Trzej Królowie

  1. Różnie to bywa z moją wiarą. Ksiądz Jan Twardowski napisał, że wiary przemądrzałej szuka się u diabła, więc staram się wierzyć jak dziecko.

  2. BŁOGOSŁAWIENI , KTÓRZY NIE WIDZIELI A UWIERZYLI….dla mnie wiara jest tarczą , obroną , pamiętam przekazaną mi wiarę przez mamę , dziadków, ludzie by o wszystkim mówili , ale….gdy by się weszło z nimi na temat Boga , zaczynają milczeć Pawle…

    • Przylaczam się do mojej poprzedniczki dokładnie tak jak wiara czyni cuda i góry przenosi takie jest mojezdanie na ten temat Boga też to człowiek z domu wynosi i jak jest chowany w domu rodzinnym

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.