Kobieta może wszystko – opowiastka dla dorosłych

Płomień świecy stojącej na stole kręcił się, falował, rzucając nikły blask na meble, sprzęty i na nią. Ten półmrok był dla mnie ciężarem. Jeszcze wtedy nie wiedziałem jak sobie z tym wszystkim poradzić. Jej miłość była tak wielka, ja też miałem dla niej duże uczucie, jednak nie mogłem zrobić takich radykalnych kroków, jakich ode mnie oczekiwała.

Lubiliśmy siadywać tak przy świecy. Ten nastrój. Ale teraz byłem zmęczony. Wracałem myślami, gdy pierwszy raz tak siedzieliśmy. Wtedy jeszcze nic nie wskazywało na to, że będę postawiony pod ścianą. Wtedy było wszystko takie rozkoszne, a nawet piękne.

Gdy przyszedłem do niej ten pierwszy raz, byłem zauroczony jej pięknem, świeżością, inteligencją… wszystko mi się w niej podobało. To nasze pierwsze, takie intymne spotkanie, było doskonale przez nią wyreżyserowane. Od początku do końca. Atłasowy szlafroczek, koszulka, obnażone, zgrabne nogi… rozpinała moją koszulę, bawiła się moim ciałem…

I tak mijały kolejne nasze spotkania przy jednej świecy. Aż w końcu stanowczo zakomunikowało mi, że albo ona, albo żona. Że jej już nie interesują takie spotkania z doskoku, ale że chce mnie mieć całego, każdego dnia, na własność. Postawiła sprawę jasno – rozwód.

Nie wiedziałem co z tym począć. Nie chciałem rozwodu, wiedziałem, że moja żona tego nie przeżyje. Że nawet jeśli podejrzewa mnie o romans, to jest w stanie go zaakceptować. Jednak nie rozwód.

Przytuliłem ją do siebie. Jej nagie ciało, w blasku świecy było tajemnicze, pęczniejące erotyzmem… pożądałem ją… a ona robiła problemy.

Z jej strony to był szantaż. Przecież gdyby mnie kochała, nie wymagałaby ode mnie aż takiego poświęcenia, bym brał rozwód. Zapewniałem jej wszystko. Mieszkanie, utrzymanie… teraz chciała mnie całego.

Głaskałem jej nagie ramiona, a ona wtulała się we mnie. Jej ciało pachniało rumiankiem. Wiosną. Wszystkim tym, co było przeciwieństwem mojej żony. A jednak nie mogłem sobie pozwolić na to, aby wyjść z pomysłem rozwodu.

Dotykała mnie coraz śmielej… szepcząc do ucha, że pragnie mnie na własność, każdego dnia i nocy. Że nie chce się mną dzielić.

Jej dotyk rozbrajał mnie. W myślach zaczynałem układać sobie rozmowę z żoną. No bo i cóż się stanie, jeśli zapewnię jej wszelki dobrobyt. Zostawię jej dom, zapewnię dużo pieniędzy… cóż jej się stanie?

Drżałem i czułem, że skóra na jej ciele robi się napięta… była coraz bardziej moja… oddana…

Tak, rozwód. Dobrze.

W blasku świecy, zanim zamknąłem oczy, widziałem jej szczęście… rozkosz splecionych ciał…

Kobieta może wszystko zrobić z mężczyzną.

7 komentarzy do “Kobieta może wszystko – opowiastka dla dorosłych

  1. Przeczytalam i zastanawiam sie jak to skomentowac. To chyba nie jest tak ze pozadanie i milosc moze wszystko. Czy kobieta moze z mezczyzna zrobic wszystko? Nie zawsze . Mezczyzni nie raz ulegaja tylko pozadaniu a potem co? Uwazam ze warto nad tym sie zastanowic.

  2. Zgadzam się z przedmówczynią Panią G. Myślę ,że to jest tylko zachłyśnięcie się drugą osobą, jej urokiem,a pożądanie , namiętność , kiedyś się wypalą. Nie nazwałabym tego miłością. I być może nie ryzykowałabym rozwodem. Jeśli ktoś kocha szczerze to nie szantażuje ale pragnie szczęścia swojego partnera, kochanka… A tak na marginesie – to kolejna bajeczka o tym jak mężczyzna zapewnia kobiecie wszystko , mieszkanie , utrzymanie i jeszcze mężczyznę na kiwnięcie palca… kurcze, czego żądać więcej , po co się wiązać na stałe? Z chęcią zamieniłabym się z tą panią, oczywiście pod warunkiem , że posiadałabym wszystkie jej walory wizualne i intelektualne. Opowiastka oczywiście bardzo zajmująca i miło się czytało. Pozdrawiam serdecznie .

  3. Nie buduje sie szczescia na czyim nieszczesciu?
    To moja zasada i uwazam ze sluszna!
    To nie byla milosc- to chwilowe zauroczenie które po jakims czasie peka jak mydlana banka i sam zostajesz z rekoma w nocnkiu!
    Zona to nie przedmiot- to nie rzecz martwa- nie odstawia sie jej na boczny tor tylko dla takieij chwilowej przygody!
    Osoba z która przezyłes przygode na pewno nie nadaje sie na zone -to osoba pragnaca przezywac miłosne doznania i potem ma satysfakcje jak finałem tej przygody jest rozbite małzenstwo i facet dostaje kosza bo o to jej chodzi!
    To taki typ kobiety która nie wart niczego?

  4. W życiu trzeba się starać o dwie rzeczy; po pierwsze, aby zdobyć to, czego pragniemy, a po drugie, żeby potem umieć się tym cieszyć. Tylko najmądrzejszym udaje się to ostatnie. Ciepłymi myślami można ,namalować obraz lub … napisać wiersz i podarować komuś bez okazji, tak po prostu za to, że ….. jest… dziękuję Ci Pawełku , cieplutko pozdrawiam 😉

  5. Kobieta może wszystko?! To opowiastka o egoiźmie i dwulicowość faceta. Kobieta może wszystko, ….ale lepiej jak nie oczekuje zbyt wiele. A żona? ….zawsze może wybaczyć,…..A może to nie kobieta?

  6. Są takie kobiety które dostają od życia wszystko czego chcą ,ale biada mężczyznom którzy wpadną w szpony takiej egoistki .Podejrzewam że to są osoby o dużym poczuciu wolności ,nie liczy się nic i nikt ,nie mają skrupułów ….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.