Co robisz, gdy się budzisz?

Zaczynać dzień można na różne sposoby. Wstając lewą lub prawą nogą z łóżka, odmawiając radośnie modlitwę lub złorzecząc na trudy nowego dnia, uśmiechając się lub rzucając smutkiem wokół siebie.

Wszystko zależy od naszego charakteru, naturalnego usposobienia, osobowości, ale także od danej chwili, bieżących okoliczności. Czasami sny nocą nas wymęczą i rankiem jeszcze w głowie nam się kołaczą. Czasami zaś oczekujemy miłej niespodzianki i jesteśmy od świtu gotowi do pełni życia.

Ale to my kreujemy naszą rzeczywistość, oddziałujemy na ludzi wokół siebie. Wiem, że nie zawsze łatwo jest od rana rzucać promienny uśmiech do wszystkich. Ale dzień zaczyna się nie wtedy, gdy otworzysz oczy, lecz gdy spojrzysz życzliwie na drugiego człowieka.

Poprzez pracę nad sobą, poprzez trud i wysiłek można dojść do tego, że będziemy serdeczni dla innych od rana. Mnie się to jakoś udaje. Warto próbować, bo jeśli rozdajemy uśmiech, to otrzymujemy uśmiech. Jeśli plujemy, to i nas oplują…

Powiecie, że to nie zawsze się sprawdza, że my się uśmiechamy, a i tak na nas plują. Krótkoterminowo tak może być, ale w naszym życiu musimy przyjmować strategie długofalowe. W dłuższej perspektywie czasu uśmiech zawsze wraca, podobnie jak smutek, złe słowo, gorycz i żółć. Obyśmy tylko życzliwością potrafili karmić innych, to i nam chleba nie zabraknie.

7 komentarzy do “Co robisz, gdy się budzisz?

  1. Witam. Jak na ironie , zawsze wstaję lewą nogą ponieważ łożko tak a nie inaczej mam ustawione. Ale raczej staram się uśmiechać się, nawet sama siebie, akurat śpię sama więc nie ma wyjścia. Ale poźniej to juz różnie bywa, czasem- nie wiem od czego to zależy, może od niewyspanej nocy po ciężkim śnie, nie potrafię wykrzesać z siebie uśmiechu , serdecznego słowa , miłego gestu w stronę męża. Nie daję rady. Często też miewam chandrę. Ale w sumie , w większości przypadków jestem , staram się patrzyć na życie z tej lepszej perspektywy,myśleć pozytywnie. Bo ja chcę cieszyć się życiem , kochać ludzi. Tylko , że człowiek jest tylko człowiekiem i nie zawsze mu to wychodzi. No i ciekawa jestem czy Ty Pawle budzisz się sam czy u boku ukochanej osoby?? Pozdrawiam.

  2. Mysle ze to prawda-badz miły a inni odwzajemnia Ci sie tym samym!
    Tylko nie zawsze chce nam sie byc miłym- i tu jest problem?
    Ale mimo wszystko rzycze duzo optymizmu- wstawjacje wszysyc prawa a nie lewa nogo!

  3. Co robisz jak się budzisz,dobre pytanie?
    wstaję i patrzę w okno jak budzi się moje miasto
    potem łazienka,patrze w lustro i się witam
    czesć malutka ,widzę piękne zielone oczy ,
    i jak co dziś robimy malutka ?rozmowa z lustrem
    chwila na kosmetykę i czarna mocna kawa po turecku.
    Za chwilę wstaję mój kochany mąż ,,dzień dobry moje słoneczko jak się spało.
    Zawsze jestem wesoła i uśmiechnieta ,choć nie zawsze mi do śmiechu,nigdy nie pokazuję moje złego humoru ,ani w pracy i rodzinie .

  4. Wiesz Pawełku, ja często sie usmiecham. Dla uśmiechniętych mam jedną radę: nie usmiechać się podczas wizyty u lekarza, bo nas zlekceważy !!!

  5. Jeśli będziemy żyć w prawdzie i szczerości oraz szczęściu z samym sobą to będziemy żyć w zgodzie życzliwości z innymi- z całym światem. Wystarczy jeden uśmiech, dobre słowo a czasami ustąpienie miejsca w autobusie. Wtedy robimy dobry uczynek, ale także ludzie nie patrzą na nas jak na kogoś, komu nie można zaufać- będąc życzliwym zdobywamy zaufanie a przy okazji przyjaciół, nowe znajomości. Nie ma się, czego bać, aby być życzliwym, przecież każdy lubi jak ludzie dookoła są szczęśliwi i życzliwi 🙂

  6. Zawsze wstaję prawą nogą, tak moje łóżko stoi. Witam dzień patrząc na okno, jeśli promyczek słonka mnie całuje to cudownie się czuję. Poranek jest zawsze taki sam. Ale wychodzę z domu, spotykam ludzi i staram sie do kazdego dzień dobry dołączyć uśmiech. Jest wtedy miło iść dalej.

  7. Co robię, gdy się budzę? Cieszę się, ze dane mi było obudzić się , dziekuję za to Bogu.
    Oczywiście, że patrzę za okno , czy jest słońce, czy pada. Zawsze liczę, ze bedzie to dobry dzień bo wlasnie tego chcę kazdego dnia, nie zawsze to się udaje, bo zycie koryguje moje plany.
    Kazdego dnia spotykamy ludzi i ja też ich spotykam.
    Jedni są tacy , ze chce o nich pamiętać a inni są tylko po to aby mnie czegoś nauczyć.
    Bardzo się staram aby wychodząc z domu, mieć uśmiech na twarzy, nawet w trudnych chwilach, bo tak jest łatwiej żyć.
    Wszyscy chcemy być lubiani i dobrze traktowani, ale w życiu bywa różnie.
    Mnie to nie zniechęca, kocham ludzi i zycie wśród nich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.