Czy jesteś wolny?

Każdy z nas czuje się wolnym człowiekiem. W zasadzie samodzielnie i autonomicznie podejmujemy wiele decyzji, jesteśmy przecież dorośli. Możemy pójść w lewo lub w prawo, co zależy od naszego widzimisię. Możemy kupić bułkę lub chleb, dać ofiarę w kościele lub wypić kielicha, wystawić sikorkom słoninkę lub strzelać do ptaszków.

Czy jednak nasza wolność nie została nam wpisana w procesie wychowania, już od chwili urodzenia? Wolność wraz ze swoimi ograniczeniami była nam przekazywana przez rodziców, nauczycieli, przyjaciół… dowiadywaliśmy się, że coś jest kulturalne, a coś nie; że coś wypada, a coś nie; że coś jest cacy, a coś be…

Środowisko wychowawcze na pewno wpłynęło na naszą wolność. Dlatego jeden z nas wrzuca na tacę w kościele, a drugi przechyla kieliszek i leje wódę w gardło. To taka gruba przenośnia różnorodnych naszych możliwości, zachowań, postaw… przecież one skądś się wzięły.

Jesteśmy wolni, bo jesteśmy sobą, a jesteśmy takimi, jakimi nas ulepiono w dzieciństwie, w młodości, ale nawet w życiu dorosłym. Nie wybieramy czegoś przypadkiem, ale w ten sposób, aby to było zgodne z naszym sumieniem, naszą hierarchią wartości, naszymi poglądami… Jesteśmy więc wolni, czy jesteśmy ograniczeni naszym „Ja” kulturowym, pewnym kodem, który został w nas wpisany?

Powiecie, że to nie ma nic do rzeczy… a jeśli wpisano w nas zawiść, zazdrość, obmowę, dokopywanie komuś, hipokryzję, dwulicowość…? Co wtedy? Czy taka osoba pełna nienawiści jest wolna, czy zniewolona antywartościami, w których ją wychowano? Czy wolnym jest tylko ten, kto ma przyswojone wartości humanistyczne, altruistyczne, nakierowane na radość życia, optymizm, wiarę w człowieka? Czy tylko on jest wolny?

Filozofowie stawiają jeszcze bardziej dogłębne pytania. Czy jesteśmy wolni i możemy zmierzać do określonych, wybranych przez nas wartości? Czy też jesteśmy zniewoleni i kierujemy się tylko popędami i pożądaniami? Ten filozoficzny dylemat jest trudny do rozwiązania. Jedni twierdzą, że zmierzamy w kierunku wartości, a więc niejako wciągamy się do nich jak po linie. Inni zaś twierdzą, że to pożądanie i popędy nas popychają. A więc ciągniemy się, czy jesteśmy popychani? A może i to, i to – w zależności od sytuacji, uwarunkowań?

Czym kieruję się w życiu? Wciąganiem się do wartości, czy popychem popędów?

5 komentarzy do “Czy jesteś wolny?

  1. Ja mysle ze kazdy człowiek jest wolny a to jaka droge swojego zycia wybiera to juz sprawa drugorzedna?
    Kazdy jest kowalem własnego losu i od niego zalezy jaka droga bedzie podazał?
    Nikt nas ni sprowadza na zła droge-to my sami o wszystkim decydujemy!
    MyslE ze zwalanie na kogos to nie jest to?
    Jestesmy istotami rozumnymi i do nas samych nalezy nasz wybór!

  2. Bla , bla , bla… „Jesteśmy istotami rozumnymi i do nas samych należy nasz wybór!” A nieprawda. A inwalida przykuty do wózka wcale nie jest kowalem własnego losu. A to tylko taka analogia do sytuacji , w której ja się znajduję chociaż fizycznie jestem zupełnie zdrowa. A właściwie o jaką konkretnie wolność chodzi? O niezależność materialną ,finansową, że stać mnie na to czy tamto i robię co mi się podoba,że dziś mieszkam tu ,a jutro wyjadę na Malediwy czy gdziekolwiek bo mnie stać? Czy o to co we mnie siedzi, jakie wartości przekazali mi rodzice i czy ma to zastosowanie w obecnym życiu, co mną kierują, jak potrafię mimo trudności i przeszkód dawać sobie radę, cieszyć się życiem, czuć się mimo wszystko wolnym człowiekiem? A może chodzi o wolność jako stan cywilny?? Co za trudny temat, nie mam do tego głowy. Ale coś niecoś powiem. Nie jestem wolnym człowiekiem i, nie chodzi o stan cywilny -gwoli ścisłości jestem mężatką – ponieważ ograniczają mnie moje własne demony, lęki przeszłości… Jestem jak kanarek zamknięty w klatce , na własne życzenie. Oczywiście , ktoś powie -jak to , każdy powinien czuć się wolny. Tylko ten powie co niewiele przeżył,niewiele doświadczył… Czasem tak bywa, że traumatyczne dzieciństwo pozostawia po sobie piętno, ślad niezatarty , że ani uciec od tego ani zapomnieć się nie da, człowiek jest niewolnikiem własnej przeszłości, ona go karmi , a on tym żyje i już nie potrafi inaczej. Nie jest taki jak inni – samodzielny, niezależny , wolny jak ptak – mimo, iż dorosły nie potrafi decydować o swoim losie , to los decyduje za niego. On jest po prostu kaleką.

  3. Jestem wolna bo sama dokonuję wyborów ,nawet jeśli korzystam z dobrych rad .Mogę tak powiedzieć, ale niestety prawda jest taka że jestem uwikłana w zasady, zależności musy i przymusy .Moim zdaniem wolny człowiek to taki który z niczym i nikim się nie liczy ,nie musi kierować się dobrem innych .Więc nie jestem wolna ,jestem uwikłana z życiem. Jestem coraz starsza i coraz mniej wolna.

  4. Zastanawiam nad swoją wolnością. Mimo że faktycznie jestem wolna ,stan cywilny, mam dużo ograniczeń ,finansowych ,rodzinnych. Prześladują mnie lęki z dzieciństwa ,nieudane małżeństwo ,strach przed chorobą ,samotnością . Moje małe dziecko , które jest w mojej psychice ,ciągle czegoś się boi ,porażki ,że coś się nie uda ,że nowy związek będzie rozczarowaniem .Ale się nie poddaję ,ciągle próbuję ,poznaję nowych ludzi ,unikam ludzi toksycznych ,którzy żle działają na moje samopoczucie .Chcę się rozwijać , uczyć nowych rzeczy ,wrócić do malowania ,co było moją pasją. Wiem dzisiaj ,że mam prawo wyboru to moja WOLNOŚĆ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.