Zgubiłem rower

Znaleźć lub zgubić można wszystko, zarówno rower, pięć złotych, jak też przyjaźń i miłość. Znam wiele osób, które są święcie przekonane, że nie popełnią żadnego głupstwa, bo mają dobry charakter i na dodatek bardzo się pilnują. Zapominają jednak, że zło czyha wszędzie, a złodziej działa z zaskoczenia. Nie można być pewnym siebie, lepiej zmierzać drogą pokory. Nie potępiać innych, lecz trwać w zdrowym pogotowiu lękowym, które podpowiada nam, by do końca nie ufać nawet samemu sobie i czuwać.

W świecie realnym i wirtualnym znam ludzi, którzy niespodziewanie dla samych siebie znaleźli przyjaźń lub miłość. Ja należę do takich osób. Znalazłem miłość w najmniej oczekiwanym momencie. I takie sytuacje, kiedy coś znajdujemy, coś, czegośmy się nie spodziewali, a daje nam radość, są piękne, wzruszające, dobre.

Inaczej się sytuacja przedstawia wtedy, gdy coś bezpowrotnie gubimy. A zgubić można wszystko, popełnić można każdy błąd. Szczególnie wtedy, gdy jest się pewnym siebie, gdy zapomina się o pokorze wobec życia, gdy nie zwraca się uwagi na zło, które czyha zza węgła. Nie można popaść w delirium lękowe, ale trzeba mieć w sobie zdrowe pogotowie lękowe.

Zima w tym roku taka sobie, więc postanowiłem wczoraj podjechać rowerem do sklepu. Ostatni raz jechałem nim w październiku. Zostawiłem rower przy sklepie, zrobiłem zakupy i wróciłem do domu… pieszo. No, na śmierć zapomniałem, że wybrałem się rowerem, ponieważ o tej porze roku nigdy nie jeżdżę. Przypomniałem sobie o tym dopiero dzisiaj rano. Poszedłem w okolice sklepu, ale zupełnie bez nadziei na znalezienie mojego dwukołowego pojazdu. I jakież było moje zdumienie… rower stał tak, jak go zostawiłem. A zatem zgubić i znaleźć można wszystko, nawet się tego zupełnie nie spodziewając.

5 komentarzy do “Zgubiłem rower

  1. W dziejszych czasach to cud ze rower nie został zabrany spod sklepu?
    To wprost ni chce sie wierzyc?
    Ale mysle ze byłes mile zaskoczony czyli cuda sie zdarzaja-pozdrawiam 🙂

  2. Rower nie jest już najwyraźniej, łakomą zdobyczą dla złodziei….najgorzej zgubić rozum…..mnie się to zdarzyło parę razy w życiu …..wtedy potrzebny przyjaciel który poukłada w głowie, rozświetli drogę i pomoże w odnalezieniu zguby…..nigdy nie znalazłam nic wartościowego dla siebie ,być może za mało się rozglądam ,albo zbyt wysoko noszę głowę ,może nawet w chmurach …najwyraźniej pora zejść na ziemię.

  3. Znam gościa,który pojechał do pracy samochodem a wrócił pieszo do domu.Kiedy zbliżał się do bloku w którym mieszkał ogarnął go wielki strach,że skradziono mu samochód.Pobiegł więc czym prędzej na 3 piętro po kluczyki i w tym momencie zorientował się że ma je w kieszeni.Wtedy dotarło do niego,że do pracy pojechał autem.No niezły miałyśmy ubaw.:)

  4. Zgubić i znaleźć można wszystko. Czy na pewno? Nie ma przypadków, nasze życie już dawno zostało zaplanowane, jeszcze przed urodzeniem. Bierzmy więc wszystko co nam daje … Nic na to nie poradzimy. Tych, których spotkać mieliśmy, spotkamy. A czy będą dla nas lekcją, czy błogosławieństwem, to zobaczymy… Jesteśmy tu na chwilę… rozrzuceni jak małe ziarenka piasku na pustyni… Ale kazdy z nas jest ważny, każdy ma swoją historię, każdy musi przeżyć to, co dla niego jest potrzebne, aby kiedyś spotkać się tam, gdzie już nie będzie łez i cierpienia…. Niby takie proste, a jakie trudne…

  5. Dziekuję Pawle, za pomocą roweru pokazałeś jak mozna zgubić i znaleźć.
    Mozemy zgubić wszystko nawet samych siebie, wazne żeby w odpowiednim momencie zacząć szukać i znaleźć.
    Kiedy znajdziemy rzeczy materialne nalezy zastanowić się czy teraz należą do mnie, czy może komuś ich bardzo brakuje. To ze rower stał i przy nim nikogo nie bylo, to nie oznacza , że nie ma wlasciciela.
    Znaleźć miłość, radość, szczęścia to cudowne uczucie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.