Gorące usta – opowiastka TYLKO dla dorosłych

Wiosna w tym roku przychodziła bardzo długo. Dzisiaj prószył śnieg, wiał wiatr, było nieprzyjemnie. Zrobiłam więc sobie gorącą kąpiel w wannie, wypluskałam się w górach białej, pachnącej piany, poczytałam książkę. Potem w puszystym szlafroku przeniosłam się do salonu i rozsiadłam w miękkim, dużym fotelu przed kominkiem, w którym trzaskały suche bierwiona sosnowe. Czuć było przyjemny zapach żywicy, przypominający kadzidło. Lubiłam ten zapach jeszcze z dzieciństwa, gdy bardzo często z babcią uczestniczyłam w różnych nabożeństwach.

Czytaj dalej