Gorące usta – opowiastka TYLKO dla dorosłych

Wiosna w tym roku przychodziła bardzo długo. Dzisiaj prószył śnieg, wiał wiatr, było nieprzyjemnie. Zrobiłam więc sobie gorącą kąpiel w wannie, wypluskałam się w górach białej, pachnącej piany, poczytałam książkę. Potem w puszystym szlafroku przeniosłam się do salonu i rozsiadłam w miękkim, dużym fotelu przed kominkiem, w którym trzaskały suche bierwiona sosnowe. Czuć było przyjemny zapach żywicy, przypominający kadzidło. Lubiłam ten zapach jeszcze z dzieciństwa, gdy bardzo często z babcią uczestniczyłam w różnych nabożeństwach.

Patrzyłam w ogień. Skakał. Falował. Tylko jego blask rozświetlał wnętrze ciemnego salonu. Kąpiel i siedzenie przy ogniu to dla mnie najlepszy relaks, odpoczynek po trudach dnia. Mogłam się zatopić w swoje wnętrze. Dzisiaj jednak czułam niepokój.

Poznaliśmy się na rocznicowym przyjęciu u znajomych. Był z żoną, ale czuć było, że niewiele ich łączy. Dużo razem tańczyliśmy. Po kilku dnia, niby to przypadkiem, zajrzał do mnie do firmy. Poszliśmy na kawę. Już wtedy zauroczyłam się tym przystojnym mężczyzną ze świdrującymi, niebieskimi oczyma. Nie miałam jednak zamiaru włazić w cudze małżeństwo. On jednak twierdził, że z żoną kompletnie nic już go nie łączy, mają osobne portfele, sypialnie, a tylko jeszcze czasami gdzieś bywają razem dla przyzwoitości.

Wolałam jednak nie ryzykować. Miałam świadomość, że mężczyźni potrafią kłamać, aby osiągnąć swój cel. Tym celem jest zawsze łóżko. Nie chciałam się wdawać w bezsensowne romanse.

Na drugi dzień przysłał bukiet kwiatów. Piękny. Po pracy znów poszliśmy na kawę. Rozmowa z nim była wielką przyjemnością. Delikatnie gładził moją dłoń. Nie chciałam okazywać swojego niezadowolenia, bo z drugiej strony sprawiało mi to przyjemność. W końcu po tylu latach samotności ktoś, a przy tym nie byle kto, zwrócił na mnie uwagę. Dotychczas pies z kulawą nogą się mną nie interesował. Samotność mnie dobijała. A jego męska twarz, błękitna koszula, granatowa marynarka, zdobna fryzura i te oczy…

Nie był jednak nachalny. Wystarczyła mu moja dłoń. Adorował mnie w ten sposób dość długo, takie prawie codzienne schadzki trwały dwa tygodnie. Moje zauroczenie przeszło w stan zakochania. Swoim strojem podkreślałam to, że mi na nim zależy. Ubierałam się tak, aby uwydatnić wszystkie zalety swojego ciała. Ale przecież nie o ciało mi tylko chodziło, chociaż po tylu latach chciałam poczuć mężczyznę. Chciałam z nim przebywać i rozmawiać. Bliska była mu literatura, poezja, malarstwo, fotografika, miał dużą wiedzę filozoficzną, a przy tym był mózgowcem. Pracował jako dyrektor finansowy w dużej firmie. Był dla mnie ideałem mężczyzny. I ten jego spokój. To opanowanie, ciepła barwa głosu, dykcja, delikatna gestykulacja. O sprawach trudnych mówił prostymi słowami. Ideał.

Gdy zaprosiłam go pierwszy raz do siebie, przyszedł z wielkim bukietem kwiatów. Chciał dalej trwać w swoim opanowaniu, ale nasze zmysłu były tak rozpalone, że po chwili zdzierał ze mnie zachłannie bluzkę…

I tak potoczył się ten romans, który trwa już pół roku.

Dorzuciłam trzy grube bierwiona do kominka i znów rozsiadłam się wygodnie, otulając miękkim szlafrokiem.

Przyszedł. Otworzył sobie drzwi swoimi kluczami.

– Zimno – mówił jeszcze w przedpokoju.

– Chodź do kominka, to się rozgrzejesz – odpowiedziałam.

Grzał się przy ogniu i milczeliśmy. Sytuacja była napięta. Wreszcie nie wytrzymałam i zapytałam:

– Rozmawiałeś z żoną?

Popatrzył na mnie i odparł:

– Nie.

Miał rozmawiać o rozwodzie.

– Ale dlaczego? Miałeś rozmawiać…

– To nie takie proste…

Zaczęliśmy znów wałkować ten sam temat jego rozwodu. Stawiałam mu kategoryczny warunek, że albo się rozwiedzie i zamieszkamy razem, albo się rozstajemy. Miałam już dość tego romansowego związku. Teraz, w tej kłótliwej rozmowie stawałam się coraz bardziej nerwowa. Zaczynałam rzucać oskarżenia. Wtedy uklęknął przede mną i starał się poskromić mnie wzrokiem. Po chwili ujął w dłonie poły szlafroka i zaczął je rozchylać. Widziałam jego bujną czuprynę w blaskach ognia pochylającą się nad moim obnażonym ciałem, czułam jego gorące usta na skórze. Znów skapitulowałam.

11 komentarzy do “Gorące usta – opowiastka TYLKO dla dorosłych

  1. Nie zdecydowałabym się na żonatego mężczyznę, przecięta kiedyś a może i teraz kochał swoją żonę.A to była tylko odskocznią od życia codziennego. Wszystko to jest wielka niewiadoma.

    • Kobiety szybko angażują się…mężczyzna żonaty to taki, który ma już doświadczenie i wie, jak rozkochać w sobie kobietę, potrafi dotrzeć do jej serca, rozbudzić zmysły. Z pewnością w większości przypadków słowa o tym, że nic już ich nie łączy z żoną, o nudzie, niezrozumieniu są bzdurą! kobiety łapią się na to, jak mchy na lep. Samotne kobiety pragną ujrzeć się jeszcze w oczach mężczyzny jako atrakcyjne , godne jeszcze pożądania. Imponuje im taka adoracja – kwiaty, pocałunki i słodkie słówka, zapewnienia o miłości i …wyjątkowości.
      Kiedy wybranek jednak zwleka z poinformowaniem swej żonki o chęci rozwodu, kobiety zaczynają nerwowo nalegać, naciskać, tym samym odstraszając swego kochanka, który ma nagle coraz mniej czasu dla nich…
      Nigdy nie zwiążę się z żadnym żonatym, czy będącym w separacji mężczyzną. Jeśli nie układa się w związku, należy się rozstać, a nie szukać pocieszenia u innych partnerek /ów/. Każde zaufanie buduje się na prawdzie, a nowy związek – gdy stare staje się przeszłością.

    • Kobiety szybko angażują się…mężczyzna żonaty to taki, który ma już doświadczenie i wie, jak rozkochać w sobie kobietę, potrafi dotrzeć do jej serca, rozbudzić zmysły. Z pewnością w większości przypadków słowa o tym, że nic już ich nie łączy z żoną, o nudzie, niezrozumieniu są bzdurą! kobiety łapią się na to, jak mchy na lep. Samotne kobiety pragną ujrzeć się jeszcze w oczach mężczyzny jako atrakcyjne , godne jeszcze pożądania. Imponuje im taka adoracja – kwiaty, pocałunki i słodkie słówka, zapewnienia o miłości i …wyjątkowości.
      Kiedy wybranek jednak zwleka z poinformowaniem swej żonki o chęci rozwodu, kobiety zaczynają nerwowo nalegać, naciskać, tym samym odstraszając swego kochanka, który ma nagle coraz mniej czasu dla nich…
      Nigdy nie zwiążę się z żadnym żonatym, czy będącym w separacji mężczyzną. Jeśli nie układa się w związku, należy się rozstać, a nie szukać pocieszenia u innych partnerek /ów/. Każde zaufanie buduje się na prawdzie, a nowy związek – gdy stary staje się przeszłością i jest tylko wspomnieniem.

      Maria

  2. trudno ocenić, są dorośli jednak zauroczenie doprowadziło ich do tego miejsca, teraz jeszcze jeden krok i odważnie trzeba powiedzieć całą może być nawet bolesną prawdę …

  3. Nigdy nie byłam amatorka opowiastek typu Harlequin, ale pomijając to… Kobieta ledwo co zna mężczyznę i już mu wskakuje do łóżka, no żal mi jej. Niechby i samym księciem był nigdy bym tak nie postąpiła z żonatym ani z żadnym po krótkiej znajomości , chociaż w tych czasach to już standard. Widać , że naiwna i niedowartościowana . Ale nie tędy droga.Szkoda , że opowiastka nie ma konkretnego zakończenia… Podoba mi się wpis powyżej „Kobiety angażują się…” i podpisuję się pod nim oburącz.Pozdrawiam.

  4. „Kobiety szybko angażują się „… Zgadzam się… dodam, ze na coś takiego może się nabrać młoda i niedoświadczona… Jeśli imponuje to osobie dojrzałej, to są siebie warci 🙂

  5. Przedmówczyni napisała,że ledwo co zna faceta i pcha się do łóżka…,otóż sama by też tak uczyniła a może czyni.
    Takie są czasy może dziwne,lecz wiemy że tak się dzieje i nie nam oceniać postępowanie tych ludzi.<3

  6. Nie mnie oceniać poczynania tej że kobiety,zapewne niejedna z pań która jest mocno zgorszona, czyni to lub coś więcej.

  7. On jest nie szczesliwy ,trafila mu sie zolza.On jest dobrym kochajacym meszczyzna pragnie prawdziwej milosci,pokochalam go ,przytulilam jestesmy teraz razem szczesliwi. W milosci nie ma winnych w milosci
    wystarczy byc szczesliwym,to sie czuje sercem ze on kocha, pragnie…Meszczyzna zdradza bo jest nie kochany,kazdy kto jest nie kochany szuka milosci nie zaleznie od ploci..

  8. Mimo, że związek z żonatym mężczyzną to relacja z góry skazana na niepowodzenie, wiele kobiet tkwi w takich układach. Dlaczego to robią? Gdzie powinny szukać wsparcia, żeby odejść od takiego mężczyzny? I jak się wyleczyć się z tej nieszczęśliwej miłości? Związek z żonatym mężczyzną zawsze budzi kontrowersje. Stan zakochania i miłości jest jednym ze wspanialszych uczuć w naszym życiu. Co więcej, nie musimy się go uczyć. Nasze organizmy są bowiem do niego genetycznie przystosowane. Jednakże czysta biologia obdarta jest z ram moralności i ona nie pyta nas czy warto w dany związek wstępować, czy też lepiej go odpuścić. Rozum zostaje uśpiony. Podczas ustalenia początkowych granic związku, kochankowie często zapominają o tym, że relacja to dynamiczna forma, która może niezwykle szybko ulegać zmianie. Przyjąć odgórnie zasadę, że z żonatymi mężczyznami się wchodzimy w głębsze relacje. Pamiętajmy, że skoro on potrafił przekroczyć granice zdrady raz, to może zrobić to po raz kolejny, tym razem zdradzając nas, W początkowej fazie będzie nam łatwiej zakończyć tę znajomość bez zbędnego rozczarowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.