Zdobyłem szczyt

Jesteśmy piękni i młodzi, gdy rozpoczynamy dzień o soczystym poranku. Świeżość. Siła i energia. Plany. Wiara w sukces. Idziemy najpierw ścieżką do zbocza, a potem droga zaczyna się wić pod górę. Coraz wyżej i wyżej.

Chodzenie po górach jest najcudowniejszym przeżyciem, jest trudne, wymaga wysiłku, kondycji, mądrości, ale za to daje wspaniałą perspektywę spojrzenia, rozkoszne, urokliwe widoki i radość w sercu z pokonywanych szczytów.

Nasza codzienna wędrówka pod górę dnia. Od świtu do zmierzchu. Czasami w kroplach deszczu, w ulewie, w śnieżycy, a czasami w porywistym wietrze. Nierzadko jednak słońce pięknie nam świeci, niebo cieszy błękitem.

A każdy dzień inny, nierozpoznany aż do wieczora, do samego szczytu. Dopiero o wieczornej porze, gdy siądziemy na wygodnej kanapie w domku, dopiero wtedy możemy spojrzeć w dół. Na to, co nam się udało, na nasze zwycięstwa, ale i na nasze niezrealizowane plany czy porażki. Odpoczywamy. Spokojni, chociaż zmęczeni. Jest dobrze. Odpoczywamy.

A noc przeniesie nas z góry na dół, abyśmy znów mogli rozpocząć swoją wędrówkę. Życie jest piękne.

4 komentarze do “Zdobyłem szczyt

  1. Po ciężkim dniu, mam jeden i ten sam sposób na relaks. Siadam wygodnie w fotelu z wyciągniętymi przed siebie nogami na podnóżku, z filiżanką aromatycznej, świeżo parzonej kawy .Nie włączam telewizora, komputera czy odtwarzacza muzyki. Po prostu wsłuchuję się w ciszę, delektuję się każdym łykiem kawy . Ważne jest to aby w tym momencie nie robić nic, tylko wyciszyć się i dać sobie czas na regenerację sił. Wystarczy mi, że usiądę i wsłucham się w siebie. Polecam każdemu kto czuje mniejsze lub większe zmęczenie.Dobrego wieczoru życzę i miłego relaksu :)))

  2. Kiedy mam zamiar szczytu zdobywanie – siadam, zamykam na chwilę oczy i widzę siebie na końcu życiowej wędrówki górskiej . Czuje taką radość Jest o co walczyć. To do dzieła – mówię sobie ! Im częściej i dokładniej będę wyobrażała sobie jego szczegóły, tym bardziej będzie mnie to motywować do działania.

  3. Pieknie Pawle opisales zdobywanie szczytów dnia. Twoje porownania, odnosniki do natury są cudowne.Temat jest przedstawiony tak pięknie i prosto, tak zachęcająco do przeczytania tu i teraz.
    Od momentu przebudzenia się rano,cały czas podążamy w górę pokonując kolejne schody, kolejne piętra walczac z przeciwnosciami losu.
    Walka trwa przez cały czas, aż usiadziemy zmeczeni, wyczerpani dokonamy podsumowania tego co się udalo i tego co nie.
    Wreszcie nastanie noc aby w czasie snu zrelaksować się po trudach dnia i być gotowym
    na wyzwania nowego dnia, na wspinaczke pod górę, pokonując kolejne przeszkody.
    Tak jak napisałeś” życie jest piękne „, pomimo pokonywania trudów i przeciwnosci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.