Nocne szaleństwo

O ile noc jest domeną nieświadomego, o tyle dzień przebiega świadomie. Gdy zasypiamy, odlatujemy w krainę swoistego niebytu, w przestrzeń psychiki odbijającej obrazy dnia, widoki z przeszłości, ale pogmatwane jak w malarstwie modernistów. W ciągu dnia dokonujemy świadomych najczęściej wyborów, za które ponosimy odpowiedzialność i ewentualne konsekwencje. Nocą determinują nas zakodowane w mózgu przeżycia z dnia, nad którymi nie panujemy.

O ile noc wpędza nas w samotność, o tyle dzień jest wypełniony ludźmi. Nawet jeśli śpimy wtuleni w kogoś, to i tak nasza psychika błąka się, nie dość, że nieświadomie, to jeszcze samotnie. Sen wyrywa nas z tłumu. Przestrzeń nocy jest indywidualna, jesteśmy wobec niej na wskroś samotni. Sen uczy nas umierania.

Zdarza się, iż noc jest dla nas władztwem tajemnych sił, dzikich namiętności, ekstazy, olśnienia lub panicznego lęku. W przeciwieństwie do dnia, w którym króluje rozsądek i rzeczywistość. Noc ma w sobie coś z szału, coś nieprzewidywalnego, jest w niej zetknięcie się człowieka z kresem wszechrzeczy, zespolenie z ciemnością, ze śmiercią.

Noc rzuca tajemną poświatę księżyca i wskazuje drogę gwiazdami. Noc jest nieobliczalna. Ale nie można się bać nocy, bo kto ma jasne serce, ten ma światło w sobie. Nie potrzebuje nocą słońca. Przeżyje aż do świtania, do tej granicy pomiędzy nocą a dniem, która jest nieokreślona.

Czasami w dzień zajdzie słońce, jest zaćmienie słońca – nastaje noc. Ból. Lęk. Cierpienie. Nie dość, że nie ma jasnych promieni słonecznych, to nie ma też bladożółtej patelni księżyca i migocących gwiazd. Droga jest niewidoczna. Ale życie toczy się dalej. Nie wiemy, czym jest życie. Jest tragedią i komedią zarazem. Jest jak podróż w nieznane.

Ale jak w dzień zapanuje noc, to już nie wiadomo, czy to jeszcze życie, czy już śmierć. Aż do świtu. Aż do pierwszych słonecznych promieni… One zawsze przychodzą. Słońce zawsze wychodzi zza chmury, zza horyzontu… Słońce, w które wierzymy, że rozproszy nocy mrok… Jest w nas nadzieja, że przeżyjemy każdą noc, póki oczywiście jeszcze jesteśmy na tym świecie. To noc sprawia, że doceniamy dzień.

7 komentarzy do “Nocne szaleństwo

  1. Bardzo lubię noc…. tę ciszę dookoła… swoje wygodne łóżko które uwielbiam ,sny …no cóż rzadko je pamiętam, jak nie mogę spać [to się mi zdarza] to czytam ….nigdy nie zasłaniam okna roletą bo lubię widok nieba nocą [pokój mam na piętrze] i niczego nie muszę, jedynie spać….Ale dzień… tyle muszę….razem ze świtem wstają problemy, czasami trudne decyzje…. i z wiekiem trudniej mi to przychodzi.

  2. Myślę że inaczej o nocy może napisać osoba sypiająca samotnie a inaczej napisałaby osoba która sypia z kimś ukochanym

  3. Noc w całej swej otoczce potrafi uczynić z człowiekiem coś co trudno jest opisać słowami. Cała ta aura którą rozpościera nad nami gwieździste niebo , całe to wyciszenie i magia pozwalają nam choć na chwilę oderwać się od bądź co bądź przygniatającej nas rzeczywistości .

  4. Na nocnych stolikach przy każdym z łóżek stoi takie lusterko przez całą noc. Odbijają się w nich nasze sny i rano, gdy lusterka oddajemy panu Kleksowi, ogląda on dokładnie, co śniło się każdemu z nas. Sny niedobre, niedokończone, głupie i nieodpowiednie idą do śmietnika, a pozostają tylko te, które spodobały się panu Kleksowi.
    Jan Brzechwa .
    Pięknej nocy życzę

  5. Moje nocne sny to ciągłe powroty do domu rodzinnego.Kraj lat dziecinstwa i młodosci.Obcowanie z Rodzicami , ktorzy odeszli z tego swiata i spotka ua z rodzenstwem.Zawsze drogi mi jest tam kazdy zakątek i kazde miejsce.Często pamiętałam jasne sny i zapisywałam.Mogłaby powstac z nich ksiązka.Niekiedy były taką czarowną bajką. Sny to teź zycie w innej postaci.Mozna sobie wędrować w czasie i przestrzeni.Gdy byłam dzieckiem Tato zapytał;”Co jest najmilsze na swiecie? Oczywiscie nie wiedziałam tego.Odpowiedział, źe SEN.Zgadza się teź, ze wszystko przezywamy w nocy , co zdarzyło się w dzień.Wszelkie emocje nie pozostają bez echa.Mogą to byc krotkie wizje , sny przerobione w sceny nierealistyczne, nie jasne , zagmatwane itp.Zdarzają się niekiedy szczegolne sny.Dobrze , ze jest dzień i noc, swiatło i ciemnosc wtedy lepiej dodtrzegamy i doceniamy roznice. POZDRAWIAM.

  6. Noc to odpoczynek tak się mówi, ale bywa, że sen zamienia się w coś pięknego, wędrówkę, coś erotycznego, spotkanie z kimś upragnionym , samotność nie jest samotnością. Zasypiam i budzę się i nic nie pamiętam. Noc daje ukojenie. Cudownie jest zasypiać obok kochanej osoby. Noc jest piękna, lubiłam wychodzić na balkon nocą i patrzeć w gwiazdy. Pełnia księżyca zagląda do mnie nocą, dopóki nie zasnę lubię patrzeć na księżyc. Wiem, że się cos śniło ale spojrzałam w okno, słonko i wszystko się roztopiło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.