Jak być autorytetem dla dziecka

Słowo „autorytet” jest bardzo różnie definiowane, ale intuicyjnie każdy z nas wyczuwa jego znaczenie. Autorytet jest na pewno kimś dla nas ważnym, odznaczającym się kompetencjami w jakiejś dziedzinie, stanowiącym wzorzec do naśladowania w całości lub w pewnych obszarach… Ja chciałbym podzielić się refleksją o autorytecie życiowym, a szczególnie o autorytecie mamy i taty dla dziecka.

Na to zagadnienie możemy spojrzeć z dwóch stron. Z jednej – czy nasi rodzice byli (są) dla nas życiowymi autorytetami? Z drugiej – czy my jesteśmy życiowymi autorytetami dla swoich dzieci?

Co to znaczy życiowy autorytet rodziców? Życiowy, czyli taki całościowy, opierający się na wypełnianiu roli mamy i taty wobec dziecka, na mądrości życiowej i przekazywaniu swoim życiem jak najlepszych do własnych możliwości wartości, postaw, zachowań.

Gdy byłem dzieckiem, moi rodzice mieli dla mnie wyraźnie odczuwalny autorytet, albowiem zapewniali mi przede wszystkim potrzebę bezpieczeństwa, co dla dziecka jest najważniejsze. Wiedzieli wszystko i potrafili odpowiadać na moje najtrudniejsze pytania. Jednak potem, w miarę upływu czasu, poznawania innych ludzi, przechodzenia przez szkoły, uczelnie, społeczności, autorytet rodziców tracił na znaczeniu. Kochałem ich bardzo, ale często buntowałem się wobec ich moralizowania, świata wartości… Aż do momentu, gdy wydoroślałem, dojrzałem do tej hierarchii wartości, którą prezentowali moi rodzice. Przyswoiłem jej fundament jako swój. Jeszcze przez parę lat było mi dane okazywać swój szacunek wobec autorytetu mojej mamy i taty. Odeszli jednak, a teraz, w mojej pamięci pozostają wysoko postawionymi autorytetami na twardej skale… bardzo często odwołuję się do wartości, słów, postaw mamy czy taty.

Czy ja jestem dla swoich dzieci życiowym autorytetem? Cóż, mam dzieci w takim wieku, w którym i moi rodzice nie byli dla mnie autorytetami. A poza tym chyba nigdy nie potrafiłem przekazać swoim dzieciom tego świata wartości, który mi przekazali moi rodzice. Być może nie będę nigdy autorytetem życiowym dla moich dzieci.

6 komentarzy do “Jak być autorytetem dla dziecka

  1. Otoczenie „ewoluowało” …ma wpływ wielokrotnie wiekszy niz za naszych czasow. Asertywność dzieci ..mlodzieży zderza sie wymaganiem…prośbą…i czesto po czasie …skutkuje dopiero uznaniem…

  2. Dla mnie rodzice są autorytetami ,dziś mając 60 lat z całą pewnością wiem że nawet jak zmieniałam, zaprzeczałam wręcz buntowałam się przeciw moim rodzicom ,czasami czułam się lepsza od nich…ignorowałam ich słowa nauki …to niestety dla moich buntów, można by powiedzieć a nie mówiłam …..wartości przekazane przez rodziców są jak talizman noszony na szczęście przez życie całe ….

  3. Dla dziecka największym autorytetem są rodzice. Odgrywają oni największą rolę w ich życiu. To oni pomagają dziecku się rozwijać. Pomagają kształtować jego charakter. Autorytet w oczach dziecka trzeba sobie wypracować. Nie dostaje się go automatycznie z dniem, w którym dziecko się narodzi. Na budowę autorytetu wpływa zachowanie rodziców pełne rozwagi, miłości, sprawiedliwości, troski wobec dziecka. Budzi też u niego szacunek i umacnia wiarę we własne siły. Rodzice są najważniejszymi osobami w życiu dziecka i to od nich zależy jak wychowają swoją pociechę. Powinni dążyć do doskonalenia młodego charakteru.Człowiek, który nie ma autorytetu nie potrafi właściwie wybrać co jest dobre.

  4. Mysle ze rodzice sa pierwszym dla dziecka autorytetem ,wzoruja sie na nich a,pozniej w przedszkolu w szkole itd.Elzbieta

  5. To łatwe Pawle, trzeba być przyzwoitym człowiekiem,warto być przyzwoitym człowiekiem nawet dla samego siebie,żeby móc spojrzeć sobie w oczy,gdy się patrzy w lustro.Tego zresztą uczył nas prof.BARTOSZEWSKI…pamiętasz,przecież my z tej samej epoki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.