Wulkan pożądania – opowiastka TYLKO dla dorosłych

Splecione palce naszych dłoni przeszywały mnie dreszczem rozkoszy. Tak bardzo marzyłam o tym, aby czuć dłoń prawdziwego mężczyzny. Odpowiedzialnego. Mądrego. Dobrego. Kochającego. A przy tym wszystkim przystojnego i eleganckiego. No cóż, zawsze marzyłam o królewiczu z bajki. I marzenie zaczęło się spełniać do tego stopnia, że zatraciłam zupełnie instynkt samokontroli, niewiarę w szczęście, poczucie lęku czy zagrożenia.

Czytaj dalej


Podróż na Kresy

Podróż na Kresy była dla mnie wielką niespodzianką. Może powinienem napisać, że spełnieniem marzeń, ale w czasach mojej młodości, jeszcze za PRL, taka wyprawa wydawała się niemożliwa. Pozostawała raczej podróż w wymiarze baśniowym, mitycznym, napędzana wyobrażeniami zaczerpniętymi z literatury i filmu. I nagle legenda, rzeczywistość historyczna, odgrodzona i zapomniana, stała się historią wskrzeszoną, podróżą do miejsc, które ożyły, a które przecież były tam i są cały czas. Pisząc o Kresach, mam świadomość jak bardzo przybliżyły się do nas. To nie jest tylko Sicz, Zaporoże, ujście Dniepru, bezkres. Z dzisiejszej perspektywy to także bezpośrednie sąsiedztwo, to Żółkiew i Lwów, skąd kiedyś dopiero ruszało się na Kresy.

Czytaj dalej