Spotkałem się z Kamilem Stochem

„Budzi się z nocy nowy dzień…” – śpiewał Stanisław Soyka. Nowy dzień, daje nowe możliwości. Nowy dzień to nowa karta, którą będziemy zapisywać naszymi słowami, czynami, spotkaniami. Nowy dzień to pusta rama z płótnem, którą pomalujemy różnymi kolorami, pastelowymi, słonecznymi…

Kamil Stoch powiedział, że nie pamięta już o minionej porażce, bo się wyspał, wstał nowy dzień i nowe wyzwania przed nim. Ja myślę każdego ranka podobnie. W takim myśleniu spotkałem się z naszym słynnym, wspaniałym skoczkiem narciarskim.

To od nas zależy, jak wykorzystamy dany czas. Oczywiście, są utrudnienia, opory, przeciwności, ale to my trzymamy na wodzy nasze emocje, nasze myśli, nasze serce… to my kujemy swój los… każdy dzień to walka o podium… czasami pierwsze miejsce i złoty medal, czasami trzecie i brąz, a czasami stajemy poza podium… Ale ważne jest by nie poddawać się zniechęceniu, tylko rozsiewać uśmiech, dobre słowo, pocałunki przyjaźni i miłości. Każdy dzień można rozpocząć od nowa. No, to do dzieła… pokażmy, jak potrafimy lepić z cząstek minut piękne chwile…

1 komentarz do “Spotkałem się z Kamilem Stochem

  1. Pięknie napisane ale życie częstp weryfikuje nasze plany i nie zawsze da się przezyć minuty i godziny w taki sposób , żeby uśmiech zagościł na naszej twarzy po cięźkim albo mało przyjemnym dniu. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.