Zdradzałem setki razy – ROZMOWY O ZDRADZIE

– Zacznę dość ostro. Ile razy zdradziłeś?

– Niezliczoną ilość razy. A każda zdrada miała inny wymiar, inną wagę.

– Mówimy o zdradzie erotyczno-miłosnej?

– Zdradę pojmuję znacznie szerzej. Zdradzić można partnera, osobę kochaną i kochającą nas, poprzez każde kłamstwo. Kłamstwo to uderzenie w szczerość, zaufanie, a więc zdrada. Zdradzić można poprzez przerzucenie swoich uczuć z jednej osoby na inną. To będzie zdrada emocjonalna, psychiczna. Zdradzić można wreszcie seksualnie, to będzie zdrada fizyczna, cielesna. Zdradzić można męża czy żonę, przyjaciela, ale i siebie samego.

– Najczęściej zdrada kojarzy się z tym ostatnim określeniem, a więc zdrada cielesna.

– No tak. Dlatego powiedziałem, że to szerokie pojęcie. Przecież zdradzić można samego siebie.

– Jak to? Kiedy?

– Gdy zapisze się na przykład duszę diabłu…

– Diabłu?

– Tym diabłem mogą być pieniądze, ale także sława czy kariera. Jeśli w pogoni za tymi „wartościami” odrzucamy swoje ideały, swoją godność, to zdradzamy samych siebie.

– Taki rodzaj zdrady musi chyba wchodzić nam bardzo pod skórę, uderzać w naszą psychikę.

– Każda zdrada jest złem popełnianym nie tylko wobec innych, ale również wobec siebie samego. Powoduje cierpienie najbliższych osób, które będąc wobec nas otwarte, szczere, ufne i w zasadzie bezbronne czują się uderzone obuchem w głowę. Ale ten kto zdradza, to tak jakby wpuścił do swego wnętrza robaki, które je wygryzają. Powoli, ale skutecznie.

– Czy jest jakaś recepta na to, aby powstrzymać się przed zdradą?

– Nie ma. Zdrada była, jest i będzie. Można pilnować swoich uczuć, swojego rozumowania, swojej pożądliwości. Można kształtować się na wartościach, można zmniejszać częstotliwość jej występowania. Jednak zdrada przychodzi jak złodziej. A złodziej zawsze upilnuje człowieka i go okradnie.

5 komentarzy do “Zdradzałem setki razy – ROZMOWY O ZDRADZIE

  1. Nikt nikogo do zdrady nie zmusza.czlowiek robi to z wlasnej nieprzymuszonej woli..dziwie sie.ze ktos taki moze miec sumienie.

  2. Ja nie mam takich problemów. Gdy kocham nie zdradzam. Nie zdradzam też siebie, bo i siebie kocham. Tylko ktoś bardzo chwiejny uczuciowo, kto nie wie czego tak naprawdę chce zdradza, tak sądzę. Prawdziwie kochając nie przyjdzie nawet taka myśl do głowy.

  3. Kto prawdziwie kocha nigdy nie zdradzi …..oboje muszą cały czas pracować nad swoją miłością ….

  4. Zwolennicy liberalnego podejścia do wierności w związku traktują romanse jako afrodyzjak i znajdują liczne ich korzyści. Zdrada może dowartościować, zaspokoić niespełnione potrzeby, urozmaicić życie. Pozwala odświeżyć relację ze stałym partnerem, na nowo spojrzeć na jego atrakcyjność oraz, dzięki nowym doświadczeniom, ubogacić małżeńskie życie seksualne. Warto jednak pamiętać, że zdrada zawsze krzywdzi drugą osobę, jest wyrazem braku lojalności i nieuczciwością. Każda przygodna fascynacja może okazać się nieodwracalnym błędem Myślę, że kiedy osoba którą kochamy zdradziła, cały świat nam się wali na głowę…często nie dochodzą do nas rady i wskazówki życzliwych dla nas osób-nie mamy siły aby się podnieść i tylko pogrążamy się w smutku, obarczamy winą cały świat… jednak czas robi swoje-to chyba najlepsze lekarstwo-pomaga się zdystansować-uczucia z czasem przygasają…
    Ja prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie bycie z osobą która by mnie zdradziła-uważam, że chcąc nie chcąc, powracałoby się do tej zdrady w różnych sytuacjach, co nie wróży dobrze związkowi-i mimo, że rany się goją, to blizny pozostają na zawsze…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.