Bezludna wyspa – ROZMOWY O SAMOTNOŚCI

– Dlaczego tak bardzo boisz się samotności?

– Samotność w sensie wyobcowania jest sprzeczna z naturą człowieka i chyba w ogóle wszystkich istot żywych. Lubię bujać się po morzach i oceanach, ale muszę mieć swój cichy port, gdzie mogę przycumować, odpocząć, naprawić żagle.

– Czyli w związku cenisz sobie dużo wolności?

– Nie. Może tak zabrzmiała moja metafora. Jestem z charakteru człowiekiem skazanym na drugiego. Nie wyobrażam sobie życia w samotności. Moja Miłość (Sławcia) mówi, że gdybym nie był z nią, to pewnie bym skakał z kwiatka na kwiatek. Ale to nie jest tak. Można być samotnym w tłumie. Ja potrzebuję mieć blisko siebie osobę, której mogę się zwierzyć ze swoich radości i smutków, do której się mogę przytulić, i od której otrzymam wsparcie. Spędzamy razem znacznie większą część doby.

– Podobno prawdziwym sobą można być tylko w samotności. Zgadzasz się z tym?

– W pewnym sensie tak. Jeśli chodzi o taką samotność, w której odizolujemy się od wszelkich determinant życiowych, ograniczeń, wpływów… no to wtedy możemy być sobą. Ale to faktycznie trzeba by się znaleźć na bezludnej wyspie. Natomiast do rozwoju duchowego potrzebne są – dłuższe lub krótsze – chwile pozostawania samemu. Być samemu, to nie jest to samo, co bycie samotnym. W ciągu dnia potrzebuję dwóch-trzech godzin samotności na modlitwę, medytację, czytanie, przemyślenia… ale ta samotność, to jest bycie samemu, w pijedynkę. W ciszy, tylko ze swoim wnętrzem i w transcendentnej relacji z Niebem. Stan permanentnej samotności równa się śmierci.

– Człowiek musi się przeglądać w drugim?

– Tak. Człowiek samotny jest tak, jak ten, który nie ma lustra. Nie widzi się, nie może się ogolić, poprawić, umalować… Ale jak wcześniej mówiłem, samotnym można być także w tłumie. W tłumie ludzi przypadkowych. Ja byłem pierwszy raz samotny w szkole. Jako najgorszego ucznia, który szkołą się nie interesował, wyizolowano mnie… a może ja się wyizolowałem. Za wszelką cenę chciałem jednak mieć w klasie kolegów, koleżanki. Dlatego czasami popełniałem głupstwa, aby się przypodobać. Podobnie bywa z dorosłymi ludźmi. Nikt z nas nie chce być wyalienowany, każdy z nas z trudem toleruje samotność. Dlatego szukamy dobrych znajomych, przyjaciół, miłości… swoją relację możemy nawiązać z dziećmi dorosłymi, z wnukami… to wszystko zależy od naszego wieku, okoliczności.

– Czyli samotność likwiduje się poprzez dobre relacje z drugim człowiekiem?

– Tak. Chociaż samotność można odczuwać będąc na szczytach władzy. Inni są niżej, nie ma się na czym wesprzeć, nie ma kogo poradzić, trzeba decydować samodzielnie, przez co dostaje się zawrotu głowy od samej władzy i jednocześnie odczuwa się lęk przed strąceniem. Z kolei będąc na dole, na dnie, odczuwa się samotność w związku z tym, że inni są wyżej, są szczęśliwsi, można ich tylko podziwiać i słuchać. Nie można ich jednak zrozumieć czy być przez nich zrozumianym.

– Co się dzieje z człowiekiem samotnym?

– Człowiek w samotności łatwiej dochodzi do samouwielbienia. Każdy z nas potrzebuje kogoś, kto jest wobec nas szczery i komu ufamy, kogoś na podobieństwo zwierciadła.

9 komentarzy do “Bezludna wyspa – ROZMOWY O SAMOTNOŚCI

  1. Podoba mi się to porównanie samotnego człowieka , do człowieka który nie ma lustra. To my ,nasze uczucia odbijają się w drugim człowieku. Każdy z nas potrzebuje drugiego człowieka aby powiedział, pokazał mu jaki jest .

  2. Ja na pewno nie naleze do grupy ludzi-samotników?
    Lubie rozmawiac- byc miedzy ludzmi !
    Jest mi bardzo zle bedac nawet samotnie w domu bez chwilowej nie obecnosci meza?
    Nie byłam i nie jestem domatorka-lubie jak sie wokol mnie cos dzieje-kocham ludzi i mysle ze i oni mnie kochaja!

  3. Samotność i samotność? Samotna, od śmierci męża, upłynęło wiele dni i miesięcy, dzieci wyrosły i poszły na swoje. Jestem sama w domu, wracam sama do domu, jem sama, śpię sama. Ale czy jestem samotna,nie….mam zajęcia z ludżmi i wracam do pustego domu aby odpocząć. Spotykam się ze znajomymi i wracam do domu. Jest jednak jedno ale w tym wszystkim, jest potrzebna ta druga osoba, która nawet milcząca jest obok, echo w domu już wtedy nie odbija się od ściany, ktoś poda herbatę, razem to bardzo ważne, we dwoje. Jeśli jest ta druga osoba to mimo chęci samotności nie jest samotna. Nie spotkałam tej osoby, dlatego patrzę w lustro i widzę smutną samotną twarz , która ma dzieci, wnuki ale wraca do pustego domu.

  4. Poza tym samotność i spędzanie czasu w swoim towarzystwie nie oznacza tylko siedzenia w domu! To często przejażdżki rowerowe, wycieczki w pojedynkę, samotne wypady na basen, rolki, czy też poranne bieganie! Przecież nawet do kina lub teatru można iść samemu! eżeli potrzebuje się trochę poruszać to można nawet włączyć muzykę na full i potańczyć w szalony sposób, którego nigdy nie pokazalibyśmy naszym znajomym! podobno „człowiek mądry nigdy się nie nudzi”!

  5. Całe zycie byłam dla kogoś, męża, dzieci, wnuków,mamy. W ostatnich trzech latach niektórzy odeszli, pozostali wyjechali i rok temu zostałam sama. W pierwszych miesiącach nie wiedziałam co z sobą zrobić, ale z biegiem czasu emocje się wyciszyły i odkryłam, że dostałam najpiękniejszy prezent od życia. Własne życie. Teraz ja decyduję o wszystkich swoich życiowych sprawach. Mogłam wrócić co czytania książek, spacerów, spotkań, tych na FB również. Kocham swoje życie takie jakie jest teraz, nie boję się samotności. No może czasem chciałabym aby ktoś potrzymał mnie za rękę, ale wierzę, że wszystko przychodzi w odpowienim czasie. Narazie mogę powiedzieć o sobie – jestem szcześliwą kobietą.

  6. Większość z nas na którymś etapie życia doświadcza samotności. Dla niektórych z nas to stan przejściowy, spowodowany szczególnymi okolicznościami, dla innych staje się czymś na stałe definiującym ich życie.Żyjemy w czasach gdzie przyjaźnie są zwykle ,,interesowne”.Rzadko kiedy można spotkać osobę nadającą się na prawdziwego przyjaciela.Z tego powodu ludzie decydują się na samotność,bo mają dość obłudy i fałszywych komplementów ze strony osób które próbują się podlizać dla własnych korzyści.Samotność robi się zwyczajnie wygodniejsza i mniej problemowa.
    Pozdrawiam Pawełku :)))

  7. Pawle!
    Bardzo mi się podoba twój opis samotnosci.
    Natura czlowieka ciągnie go do zycia w grupie, ale czasem właśnie w grupie czujemy się najbardziej samotni.
    Kazdy z nas potrzebuje uwagi drugiego czlowieka, jego reakcji na nas i zainteresowania.
    Ale są w zyciu takie momenty, kiedy chcemy być sami, chcemy wyciszenia i przemyslenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.