Moje ciche miasteczko

Zawsze kochałem moje miasto rodzinne – Zduńską Wolę. No, bo kto z Was nie kocha swojego miejsca rodzinnego, gdzie dzieciństwo i młodość upływała. Zawsze do tej przestrzeni cudownej, beztroskiej atmosfery wraca się z sentymentem, radością, melancholią. Tak, jest to tęsknota za dawnymi czasami, za wolnością, którą zauważyliśmy dopiero teraz, gdy mamy masę spraw na głowie, rodzinę, pracę, pieniądze, zmartwienia.

Czytaj dalej