Mój sex małżeński – opowiastka TYLKO dla dorosłych

Zmęczone, ale jeszcze pałające żądzą nasze ciała, leżały w bezruchu. Słyszałam jego szybki oddech. Patrzyłam w okno. Za szybą gwieździsta noc. Zaraz zaśniemy. Spokojnie. Beztrosko. Jak dobrze być ze swoim mężczyzną. Czuć jego ramiona, silne, łapczywe, dające ukojenie i poczucie bezpieczeństwa. Czy kobieta potrzebuje czegoś więcej?

– Kocham cię – szepnął, aby nie spłoszyć sennej atmosfery.

– Kocham cię – odpowiedziałam cichutko.

Mój mąż. Staż – ponad ćwierć wieku. Mówią, że nie da się tak długo przetrwać i do tego darzyć się szacunkiem, dużym uczuciem, miłością. Nie wiem, czy mnie kiedyś zdradził. Mam do niego pełne zaufanie. Dlaczego miałabym cokolwiek podejrzewać. Dajemy sobie wolność. Oczywiście, w pewnych granicach. Spotykam się z przyjaciółmi płci męskiej, ale on nie jest o to zazdrosny. Dobrze wie, że nie zrobię mu krzywdy.

Przekręcił się na bok. Jego dłonie powędrowały po moim nagim ciele. Pieścił mnie delikatnie, uda, pośladki, biodra, plecy…

Podobnie on czasami spotyka się z kobietami. Ale czy ja mam być zazdrosna? Czasami mówi, że podoba mu się jakaś kobieta, że ładnie wygląda, jest elegancka, dobrze dobrała strój. Ale to chyba normalne, że zwraca uwagę na piękno. Jest bardzo wrażliwy estetycznie. Zresztą, często pokazuje mi przystojnych mężczyzn. No cóż, piękno to piękno. A my, dzięki wielkiemu uczuciu, które nas łączy, postrzegamy siebie samych zupełnie inaczej. Nie w kategoriach piękna estetycznego, ale raczej moralnego, duchowego.

– Zasypiasz? – zapytał, muskając opuszkami palców moje piersi.

– Tak, tak kochanie – szeptałam.

I rzeczywiście, wtuleni w siebie, zasnęliśmy po chwili. Zakochani w sobie.

14 komentarzy do “Mój sex małżeński – opowiastka TYLKO dla dorosłych

  1. Pawełku……… chyba Wam zazdroszczę………. ale pozytywnie…… tez bym tak chciała………. chyba każdy…. Pozdrawiam , życzę miłości do końca życia i potem też 🙂

  2. Nie wszystko da się wyrazić słowami o miłości i jej bajecznych możliwościach. Miłość i uczucie jest o wiele szersze niż mądrość . Pozdrawiam , życzę dozgonnej miłości 🙂

  3. Jak ja lubię takie rzeczy czytać. Najpiękniejszą rzeczą na świecie jest miłość. Tego się nie kupi za żadne pieniądze.Tak kiedyś byłam kochana.Śmierć nas rozdzieliła ale nie zabrała mi uczuć. Pamiętam do dziś te cudowne noce. Za krótkie były. Boże jak ja go kochałam. 20 ponad lat żyłam samotnie. Czekałami prosiłam Boga o coś nie realnego.Oddałabym 5 lat mojego życia za jeden dzień z nim,. Obca osoba gdy to czyta to powie,że jestem nie normalna.Kochałam jego ramiona , jego dotyk. Do dziś czuję zapach jego skóry.. Czułam się przy nim wyjątkowa. Czesał moje długie włosy , karmił mnie i rozpieszczał. Bardzo dużo kwiatów mi kupował. Miał śliczne niebieskie oczy. Lubił moje kocie oczy. Byliśmy biedni ale szczęśliwi. Dziękuję bogu,że pozwolił mi przeżyć tak cudowną miłość, ale mam żal do Boga, że mi go zabrał. Zabrał mi gdy byłam dzieckiem rodziców a potem jego. To za dużo. I tak kocham Boga ,że mam cudowne zdrowie. Życzę każdej osobie zawsze dużo miłości, bo to jest najważniejsze w życiu.Człowiek bez miłości usycha. Noc jest cudowna .Pozdrawiam serdecznie.

  4. Mysle ze miłosc nie liczy lat-jezeli jest to i pozostanie!
    To ze facet spoglada na inne kobiety to znaczy ze jest jeszcze w nim to cos co powinno jeszcze byc-jezeli juz nie bedzie zwracal uwagi to oznacza ze juz usechł?
    Jestem w naszym zwiazku 37 lat i kochamay sie tak samo jak 37 lat temu!
    Moze fizycznie jest to troche inaczej ale to juz kwiestia wieku na który nie mamy wpływu?
    Najwazniejsze ze potrafimy sobie powiedz byle kiedy i bez okazji kocham Cie-byle kiedy dostaje kwiaty-i nasza miłosc kwitnie nadal!
    Miłosc odchodzi ostatnia wraz z nadzieja- ale wazne zeby umiec ja do konca utrzymac !

  5. Jak duże uczucie musi łączyć takie pary że godzą się na takie ,,legalne zdrady,, może to partnerstwo, przywiązanie , lęk przed samotnością która przychodzi z Nienacka i zaburza spokój ….nie wiem bo za mało byłam w związkach….ale wiem że samotnego z wyboru…. nawiedzają burzące spokój pragnienia…..i to jest strasznie smutne….niemalże porażka życiowa ….tak więc kochajmy jak umiemy …jak potrzebujemy …zróbmy wszystko żeby można było nazwać się szczęśliwym człowiekiem…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.