ROZMOWY Z MOIM SYNEM MACIEJEM o muzyce

JA: Macieja, masz dwadzieścia trzy lata, ocierasz się cały czas o sztukę, był i jest klawiszowiec, gitarzysta, perkusista, ale także śpiewałeś, tańczyłeś i z powodzeniem bawiłeś się w aktorstwo na wielu scenach. Tymczasem porzuciłeś to wszystko, aby ciężko pracować w Holandii… dlaczego?

MACIEJ: Wychodzę z założenia, że w życiu liczy się przede wszystkim szczęście, potem talent, a na końcu praca. Talentu i szczęścia mi nie brakuje (śmiech), pozostała mi praca. A tak na poważnie, pracuję, zarabiam na sprzęt muzyczny. Kupiłem sobie niedawno gitarę basową, perkusję, planuję zakupić elektronikę, aby móc nagrywać, tworzyć projekty. Cały czas  ćwiczę grę na instrumentach, to jest moja pasja.

JA: Nie mogłeś wziąć pieniędzy od rodziców?

MACIEJ: Cała przyjemność tworzenia sztuki, ale także życia, polega na tym, aby do wszystkiego dochodzić swoimi rękami i głową. Rodzice wystarczająco dużo mi dali, wychowując mnie. Swoje plany zamierzam zrealizować samodzielnie. Zresztą wziąłem przykład z mojego starszego brata, Michała, który także przez życie idzie na własnych nogach, wysilając głowę.

JA: Wiem, że nie lubisz słuchać muzyki komercyjnej, dlaczego?

MACIEJ: Obecnie w muzyce komercyjnej słowa i muzyka nie mają praktycznie żadnego znaczenia. Liczy się teledysk z półnagimi kobietami, wyrzeźbionymi facetami i drogimi rzeczami w tle. I jakiś tam rytm, czy bit do którego można jakoś tam pląsać. Tę muzykę tworzą wielkie komercyjne wytwórnie, nastawione na jak największe zyski. Znajdują sobie kogoś, kto potrafi zaśpiewać i zatańczyć, i robią z niego gwiazdę.

Kiedyś wyglądało to inaczej – kilkoro muzyków spotykało się w domach, garażach, siedząc, tworząc, komponując muzykę, którą czuli. Ona wypływała z przeżywanych emocji. Pisali teksty wzięte z życia oraz przemyśleń. Jak ludzie to czuli, wtedy taki zespół stawał się powoli gwiazdą i był wspierany przez wytwórnie, ale robił dalej swoją muzykę, bo to było to, czego chcieli słuchacze. Oczywiście i dziś, i kiedyś istniały wyjątki od tych reguł, ale ogólnie rzecz biorąc – tak sprawa wygląda.
JA: Jaka muzyka jest ci bliska?

MACIEJ: Przede wszystkim muzyka gitarowa, Rock’n’Roll, Hard Rock, Metal, Punk Rock, ale także lubię czasem posłuchać reggae czy muzyki symfonicznej. Nie lubię za bardzo ballad, wolę szybkie, energiczne kawałki, które ładują pozytywną energią.

JA: Lubisz nie tylko muzykę współczesną, ale także dawną, tzw. muzykę miejską, chodnikową oraz kabaretową. Co cię w niej urzeka?

MACIEJ: Z muzyki miejskiej to chyba przede wszystkim Punk Rock, czyli prosty Rock o życiu, o anarchii i o systemie, w którym żyjemy. Popularnie o Punku mówi się „trzy akordy, darcie mordy” co często nie odbiega bardzo od prawdy – i w tym cały urok tej muzyki.

Muzyka kabaretowa to wiadomo – bo lubię się śmiać.

JA: Grasz na kilku instrumentach. Czy wiążesz jakieś plany z muzyką w przyszłości?

Myślę, że na pewno będę pracował nad różnymi projektami, nagraniami, czy zespołem, ale na razie bez pośpiechu. Gram przede wszystkim dlatego, że daje mi to niesamowitą radość, a może kiedyś będzie też z tego coś więcej – czas pokaże.

 

MACIEJ: Czy dla pieniędzy grałbyś do tzw. kotleta, czy raczej nie zdradziłbyś muzyki dużego formatu?

Raczej nigdy nie grałbym czegoś, czego bym nie czuł – jak się nie czerpie z czegoś przyjemności, nie warto tego robić.

 

JA: W jakim wieku najlepiej osiągnąć sukces życiowy i dlaczego?

MACIEJ: Ponoć przed trzydziestką nie warto, bo szybciej kryzys wieku średniego przychodzi. Ale nie wiem, jeszcze młody jestem, jak osiągnę, to dam znać, czy jestem w dobrym wieku 😉

10 komentarzy do “ROZMOWY Z MOIM SYNEM MACIEJEM o muzyce

  1. *Kazdy etap naszego zycia ma swoje własne piekno * życzę Maciejowi zrealizowania wszelkich pragnień , celów,marzeń Pozdrawiam

  2. Rozmowy z synem. Mam syna i też chciałabym przeprowadzić taką rozmowę. Oczywiście rozmawiam z nim, ale On ma ograniczone możliwości intelektualne, jest chory. Jak pięknie by mogło być, gdybyśmy mogli porozmawiać o życiu, o celach życia, o czymkolwiek…

  3. Piękny wywiad Ojca z Synem .
    Macie panowie dobry kontakt ze sobą.
    Młody Maciej wie czego chce od życia.
    Pawle możesz być dumny z syna i przeprowadzonego wywiadu, mozna by pomyśleć,ze temat dla mlodych ale przeczytalam z ciekawością i przyjemnością.

  4. FANTASTYCZNA rozmowa Ojca z synem
    Bardzo relaksyjna.
    Aby miec taki reportaz. Ktorym jestem
    Zachwycona to dzieki Rodzicow. Ze
    Wychowali takiego inteligientnego syna.
    Bardzo zdolnego i bardzo samodzielnego
    Ktory realnie podchodzi do zycia.
    Brawo Panie Pawle gratuluje

    Zycze wszystkiego co najlepsze w przyslosci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.