Moja młoda sekretarka – opowiastka TYLKO dla dorosłych

Uwielbiałem ją w obcisłych jeansach, długich zamszowych kozakach i białej bluzce. Kiedy tak ubrana weszła dzisiaj do mojego gabinetu, wręcz odleciałem. Jej młodość, zuchwałość spojrzenia, gibkość, smukła sylwetka z pięknie zarysowanymi piersiami i pośladkami dobiła mnie. Mój wzrok wędrował po jej ciele. Ja wiedziałem, że ona wie, że moje zmysły są na nią nastawione. Mimo to nie byłem w stanie zapanować nad wzrokiem, nad wdychaniem zapachu jej skóry, gdy nachyliła się przy biurku, aby podawać mi korespondencję.

Moja żona była strasznie zazdrosna o tę nową sekretarkę. Od dwóch miesięcy robiła mi karczemne awantury. Ja jednak byłem w tym przypadku, jak jeszcze nigdy, bezwzględny. Powiedziałem żonie, że musiałem ją zatrudnić, bo to znajoma właściciela, a ja jestem tylko dyrektorem. Nie wiem, czy mi uwierzyła, ale robiła codzienne scysje. W sumie to już mnie podejrzewała o romans z tą młodą sekretarką, chociaż jeszcze wtedy zupełnie do niczego nie doszło.

Przekazywała mi korespondencję, a ja patrzyłem zamiast w kartki papieru na jej piersi, uda, pośladki, łydki… no, to była tragedia, nie mogłem takiego widoku spokojnie wytrzymać. Wcale nie miałem złych zamiarów, ale to było silniejsze. Cóż, jestem normalnym, zdrowym mężczyzną. Wiedziałem, że ona pod wpływem mojego wzroku odczuwa także zmysłowe uniesienie. Czuła ten mój lubieżny wzrok na sobie. Czuła go głęboko w sobie. Dlatego jej ciało jeszcze bardziej poddawało się moim oczom.

Gdy już miała odchodzić, poprosiłem ją, abyśmy wspólnie napisali kilka listów. Chciałem, abyśmy usiedli przy stole. Zaaranżowałem to tak, że mieliśmy siedzieć blisko siebie. Pragnąłem jeszcze bardziej ją poczuć.

Po kilku minutach praca szła nam coraz wolniej, a nasz głos stawał się coraz bardziej drżący. Spojrzeliśmy na siebie. Widziałem w jej wzroku taką zachętę, takie oddanie. Co miałem zrobić? Co?

4 komentarze do “Moja młoda sekretarka – opowiastka TYLKO dla dorosłych

  1. Mysle ze Twoje zachowanie swiadczy tylko o tym ze jestes 100% facetem!
    My kobiety lubimy podsycac a potem sie wycofujemy na raka!
    Ale jak by nie patrzec- nic sie nie stało-Ty popasłes oko- jej było miło i na tym koniec-tak mysle?

  2. nic nie mogłeś zrobić….z pewnością oboje pragnęliście tego samego….i stało się…..ciekawi mnie tylko….jak to babę….czy to było chwilowe zauroczenie?……. czy trafiła Ciebie strzała Amora….a może jednak pomyślałeś…..mam żonę…. nie nie, nie mogę jej tego zrobić…. dokończyliście pisanie listów….sekretarka wyszła by listy nadać…. A Ty biegusiem do kwiaciarni…. kupiłeś najpiękniejsze kwiaty…. i z tym bukietem stanąłeś na progu swojego domu…..widząc zaskoczoną żonę…….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.