MOJE ZŁE NAWYKI – rozmowy

– Często powtarzasz, że przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka…

– Bo chyba tak jest. Mnie zawsze trudno było wyzbyć się złych nawyków. Jak raz w nie wszedłem, jak raz ruszyłem koleinami, to wyskoczyć z nich było mi ciężko.

– A jakie to są te twoje złe nawyki?

– Oj… dużo tego…

– A konkretnie?

– No chociażby papierosy… nałóg tragiczny, ale nie potrafię z niego wyjść. Generalnie wszelkie nałogi są złe.

– Co jeszcze?

– A na przykład to, że tracę wiele czasu na delektowanie się pięknem, czy to w literaturze, muzyce, malarstwie, rzeźbie, fotografii…

– To chyba nie jest złe?

– Ten czas mógłbym poświęcić na działania praktyczne, oddać ten czas komuś potrzebującemu, a ja całymi godzinami mogę medytować piękno…

– Nie samym chlebem człowiek żyje, musi mieć też piękno…

– No tak, ale do dobrego bardzo szybko się przyzwyczajamy. Kiedyś walczyło się o papier toaletowy, były ewentualnie mięte gazety, a dzisiaj, taki, siaki i owaki, kolorowy, miękki, pachnący… czy ktoś potrafi sobie wyobrazić życie bez tej radości papierowej? I ja się przyzwyczaiłem do tego, że znajduję czas na zachwycanie się pięknem, na podziwianie ludzkiego talentu, na przeżycie estetyczne. Bardzo lubię też siedzieć w kawiarni i spoglądać na ludzi… mogę tak siedzieć godzinami. Uwielbiam ludzi. Człowiek to stworzenie i stwórca… Lubię też dobry alkohol…

– Jeśli umie się zorganizować swój czas, to wystarczy go na wszystko.

– Na pewno tak jest. Ale ja nie umiem organizować sobie czasu… ciągle przelatuje mi przez palce, a jestem coraz starszy, coraz więcej i mocniej chciałbym doznawać życia. Ciągle brakuje mi czasu na podstawowe sprawy… a znajduję go na fruwanie po bezkresie czasu i przestrzeni. Wracając zaś do przyzwyczajeń… cóż, lubię odwiedzać te same miejsca, przyzwyczajam się do ludzi…

– Jesteś mężczyzną, masz powodzenie u kobiet, czy przyzwyczaiłeś się do tego, czy też bawi cię ta nieustanna nowość?

– Eee… bez przesady, powodzenia u kobiet nie mam. A gdyby nawet, to jak wspomniałem – przywiązuje się do ludzi… Moja Sławcia otoczyła mnie taką miłością, takim oddaniem i zaufaniem, że nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba. Mogę tylko tę miłość odwzajemniać… lubię patrzyć, podziwiać eleganckie kobiety, przystojnych mężczyzn, bo – jak wspominałem – lubię delektować się pięknem. Ale w miłości jestem wierny…

2 komentarze do “MOJE ZŁE NAWYKI – rozmowy

  1. Miło przeczytać, że jakiś mężczyzna jest wierny….. A tak poważnie Pawełku… Delektowanie się pięknem to na pewno nie jest zły nawyk…… Bez takiego ” nawyku” trudno byłoby robić dobre i pożyteczne rzeczy, a może nawet nie moglibyśmy czytać Twoich felietonów….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.