Kobiety nie bądźcie naiwne – opowiastka dla dorosłych

Chciałam, żeby dotykał moją duszę, moje wnętrze, bo czułam taką potrzebę, lecz on chciał tylko dotykać moje ciało, moje uda, biodra, piersi… zwyczajny samiec. Jednak zauroczył mnie do tego stopnia, że spotykałam się z nim potajemnie przed jego żoną.

Czy samotna kobieta, która czeka długie lata na miłość, może oprzeć się przystojnemu, atrakcyjnemu mężczyźnie? Pozwoliłam więc mu na wszystko. Spotykaliśmy się ponad rok, dwa, trzy razy w tygodniu… napełniał mnie swoją męskością. Byłam w siódmym niebie, chociaż brakowało mi codziennego ciepła. Miałam nadzieję, że w końcu zdecyduje się na bycie tylko ze mną, że weźmie rozwód i zamieszkamy razem. Wierzyłam w niego, bo miał w sobie pokłady dobroci, szczególnie wtedy, gdy leżeliśmy w wymiętoszonej pościeli po długiej zabawie. Czułam go całym ciałem.

Wiem, nie dotykał mojego wnętrza, nie zaspokajał moich potrzeb psychicznych… zapewniał mi za to rozkosz nieopisaną, której nigdy nie zaznałam wcześniej, to była rozkosz cielesna.

Niestety, wyjechał na placówkę do Paryża i zabrał ze sobą swoją żonę. Nie wytrzymałam, pojechałam za nim. Zamieszkałam niedaleko i znów mogliśmy się co jakiś czas spotykać. Minęły trzy miesiące. Musiałam wracać do kraju. Rozstanie było dla mnie straszne. Potwornie tęskniłam, to był ból nieopisany. Można się przywiązać do silnego mężczyzny. Po pół roku dał mi znać, że jest po rozwodzie. Okazało się, że jego żona znalazła sobie kogoś innego. Mogliśmy więc w Paryżu zamieszkać razem.

To było dla mnie kilka miesięcy wielkiego szczęścia. Dopóki nie zaszłam w ciążę. Nagle wszystko się odmieniło. Wyszła jego natura psychopaty. Stał się wulgarny i agresywny. Te obelgi, bicie… byłam przerażona. Uciekłam od niego do Polski. Jestem w piątym miesiącu…

6 komentarzy do “Kobiety nie bądźcie naiwne – opowiastka dla dorosłych

  1. Dziekuję Pawle za poruszenie tego tematu, czywiście zrobiłeś to subtelnie i delikatnie.
    Można by było powiedzieć dobrze jej, chciała
    Rozbić związek , to poniesie konsekwencje.
    Ty nie oceniasz , ty tylko przedstawiasz to, co spotkało Twoją rozmowczynie.
    I to jest godne podkreslenia , nie do nas nalezy ocena zachowań bohaterów, nie w tym przypadku.

    • Jeżeli nie ma prawdziwej więzi psychicznej to związek jest złudzeniem! Ale widać to doświadczenie było jej potrzebne ,by mogła się otym przekonać!Do prawdziwej miłości trzeba po prostu dojrzeć! Nie ma innej opcji! To dotyczy obie strony! A więc nie ma się co łudzić!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.