Idziemy na ostatnią kolację

Pan Jezus zaprosił swoich uczniów na ostatnie z nim spotkanie w całym gronie. Mieli spożyć razem wieczerzę. Ostatni raz.
I tak sobie myślę, że przecież nikt z nas nie zna dnia ani godziny. Może spotkanie z kimś bliskim jest tym ostatnim spotkaniem? Może trzeba skorzystać z zaproszenia? A może trzeba wyciągnąć rękę i zaprosić? Abyśmy sobie potem nie wyrzucali, że nie zdążyliśmy się spotkać.
Podczas tej ostatniej wieczerzy Pan Jezus przemawiał do swoich uczniów tak dziwnie. Mówił, że chleb to Jego Ciało, a wino to Jego Krew. Czy oni w to uwierzyli? A może pomyśleli, że jak zawsze mówi trudne słowa w przypowieści?
Zeszłego roku podczas świąt wielkanocnych siedzieliśmy przy stole w katolickiej rodzinie. Ktoś powiedział, że spożywał opłatek zamoczony w winie, bo ksiądz podczas mszy zrobił takie coś wyjątkowego. Wtedy powiedziałem, że to nie jest opłatek ani wino, ale Ciało i Krew Pana Jezusa. Popatrzono na mnie jakoś dziwnie. Widziałem, że moje słowa uczyniły duży wstrząs u tych dobrych katolików. Ktoś stwierdził, że przecież nie jemy ciała ani nie pijemy krwi. Ktoś inny dodał, że ja tak muszę mówić, bo byłem w seminarium.
Jaka jest więc Twoja wiara? Kogo masz przed sobą w Najświętszym Sakramencie? Kto zstępuje do Ciebie podczas mszy świętej?

3 komentarze do “Idziemy na ostatnią kolację

  1. Dla mnie jest to Ciało i Krew …..wierzę w to. ….napewno ludzie się śmieją z tego, ….jest to niezgłebiona tajemnica. ….kiedyś w czasie podniesienia widziałam na opłatku mały czarny krzyż. …..będąc u spowiedzi powiedziałam o tym księdzu, to powiedział, że to aplikacja na opłatku, poszłam do innego i wytłumaczył mi, że to jest mój mały krzyż, który dzwigam, tak mam. …

  2. Jestem osoba wierzaca ale nie praktykujaca?
    Dla mnie Bog jest wszedzie-nie musze chodzic do koscioła i uczestniczyc we mszy swietej?
    Zbyt duzo słyszałam i na dodatek miałam okazje na własne oczy widziec jak zachowuja sie ksieza-mam o nich złe zdanie!
    Dlatego chodze 2 x w roku do koscioła-oczywiscie sa to Swieta.
    Nie bede sie wiecej wypowiadac na taki temat bo mam swoje osobiste zdanie.

  3. Pawle dziekuję za temat ostatniej kolacji.
    Za przybliżenie nam naszych , katolików zachowań.Jak bardzo często mówimy, ze wierzymy a tak naprawdę nie rozumiemy co to znaczy.
    W przypowieści należy rozważac kazde pojedyncze slowo i wtedy uwierzymy, wtedy zrozumiemy sens całości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.