Do nieba czy do piekła?

Kochani, życie jest wartością samą w sobie. Życie jest cudem – przynajmniej dla mnie. Oczy, uszy, zapach, smak, dotyk… to wszystko piękne. Nasze myśli i uczucia – piękne. Piękne wtedy, gdy jesteśmy pozytywnie nastawieni do rzeczywistości nas okalającej, do ludzi, zwierząt, roślin… gdy patrzymy z radością na wszystko, co nam dzień przynosi.

Nikt nikomu nie obiecał, że życie będzie lekkie. Czasami są chwile mroczne, smutne, bolesne, czasami przychodzi cierpienie, rozpacz, tragizm… Jednak to wszystko jest dopasowane do mozaiki naszego życia, do naszych puzzli. Bo przecież oprócz burzy, świeci słońce, cieszą nas barwą i zapachem kwiaty, opalamy się na plaży, relaksujemy się w rozkoszy. Każdy z nas niesie taki krzyż, jaki jest w stanie unieść.

Przeżyć pięknie życie, to trwać w godności, w wolności, w niezależności, w świecie wartości: dobra, prawdy, rzetelności, uczciwości…

Ale życie można sobie spieprzyć. Na przykład przez nasze uzależnienie. Współczuję ludziom z nałogiem alkoholizmu, pornografii, narkomanii… Tym ludziom jest ciężko. Są zniewoleni, życie im się rozpada. Wszelkie nałogi prowadzą do klęski, do piekła już tu na ziemi.

Nie wystarczy jednak być tylko człowiekiem wolnym od nałogów. To stan zerowy. Trzeba coś do tego dodać, aby cieszyć się pięknem życia. Dodać miłość do siebie i ludzi, dodać empatię, zrozumienie, altruizm, oddanie, zaufanie, szczerość, uczciwość…

Lecimy… lecimy… ale gdzie zalecimy? Do nieba czy do piekła?

3 komentarze do “Do nieba czy do piekła?

  1. Masz rację …. jednak czasem „ktoś” inny może nam spieprzyć życie…. chociaż żyło nam się wspaniale…poprzez zawiść i brak tolerancji….czasem kompromisu…..wszystko zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Byłam w nałogu nikotynowym…wiele lat…,.. ale kiedyś powiedziałam stop !!! Nie palę już od 16-17 lat…już zgubiłam rachubę…..Z każdego nałogu można wyjść i życie sobie umilić…… trzeba tylko chcieć…….
    Ileż wówczas do rodziny można wnieść szczęścia….. a i zdrowie lepsze będzie….spojrzymy na świat inaczej….nabierzemy chęci do życia…przecież ono jest tak piękne ale jakże krótkie. Czy ja zalecę do nieba czy piekła?
    Nie wiem….pewnie dowiem się jak przekroczę granicę…..jaką??? trudno mi osądzić na co w życiu zasłużyłam…

  2. Ja mysle ze nasze pozytywne nastawienie do zycia odwzajemnia nam sie tym samym!
    Jestes miłym to i inni sa dla Ciebie mili-chociaz nie zawsze?
    Nikt nam nie obiecal ze zycie bedzie wysłane płatkami róz?
    Mimi wszystko mysle ze tak te dobre chwile jak i złe sprawiaja ze nasze zycie jest ciekawe- sensowne i kazdy chce jak najdłuzej zyc!

  3. Dostaliśmy życie. Masz Pawle rację, ze jest to najwyższa wartość. To my naszym zachowaniem, Naszym zyciem, naszym dzialalaniem pracujemy na to gdzie trafimy , czy będzie to niebo , czy piekło.
    Pracujemy kazdym dniem, kazdym zachowaniem, wszystko ma znaczenie.
    Wazne jest jak umiemy się podzielić tym co mamy, czy umiemy się powstrzymać, czy umiemy pomóc czlowiekowi. Czy potrafimy dac tak, aby druga osoba mogla to przyjac, bez pogardy, bez poniżania czy ośmieszania.
    Zycie to nieustanna walka
    Walczymy ze swoimi nalogami, z niechęcią, ze zlym zyciem.
    To wszystko na końcu zostanie zliczone , a wynik stanie się podstawą do przydzielenia wlasciwego miejsca w niebie lub piekle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.