Mój mąż mnie nie zaspokaja, więc go zdradzam – list dla dorosłych

Nie moja wina, że mam duży temperament i potrzebuję mężczyzny z prawdziwego zdarzenia. Na moje 40 lat jestem kobietą atrakcyjną. Znalazłam sobie o 8 lat młodszego kolegę, z którym bardzo często się spotykam. Jest samotny. Nie angażuję się uczuciowo, ale tylko fizycznie. Lubię z nim uprawiać sex. A mąż? No, cóż, już dawno przestał być dla mnie atrakcyjny, ale bo i on przestał mieć potrzeby. Ja potrzebuję często, on raz w miesiącu. Nie wiem, co mu jest. Może chory, a może też mnie zdradza? A może się zestarzał?

Ja nie wnikam w jego życie, a on nie wnika w moje. Ale bardzo się kochamy, jesteśmy silnie związani z sobą uczuciowo. Wszelkie decyzje podejmujemy razem, mamy wspólną kasę, wychowujemy razem dzieci (mamy dwoje dorastających).

Właśnie idę do mojego kochanka. Mieszka sam. Nic na to nie poradzę, że nawet jak zakładałam ładną, koronkową bieliznę z Triumpha, to i tak mąż nie zwracał na mnie uwagi, tylko czyta wieczorem książkę. A mój młodszy partner cielesnych zabaw rozpala się na mój widok. Toż to sama przyjemność tak oddziaływać na drugą osobę.

Gdy tylko wejdę do jego mieszkania, będzie zdzierał ze mnie ubranie… uwielbia moje ciało. A mąż? Mąż czyta książki albo ogląda telewizję i jest mu obojętne…

 

TAKI LIST DOSTAŁEM OD KOLEŻANKI Z FB

13 komentarzy do “Mój mąż mnie nie zaspokaja, więc go zdradzam – list dla dorosłych

  1. Hm, może ta pani powinna porozmawiać na temat jej potrzeb z mężem , a nie zaraz go zdradzać , z drugiej strony patrząc potrzeby cielesne , to nie miłość , zależy czego ta pani szuka , miłości , czy potrzeb cielesnych

  2. Kiedy moj maz przestal miec potrzeby seksualne,prosilam ,zeby poszedl sie przebadac,bo moze byc jakis problem zdrowotny ale on twierdzil ,ze to tylko zmeczenie,ze przejdzie.Mijaly miesiace i nic sie nie zmienialo,ciezko mi bylo nie wiedzialam co mam myslec.Pojawily sie ostre bole i diagnoza rak trzustki.Operacja i wiadomosc,ze nie ma nic do zrobienia.prosilam lekarzy,zeby mu nie powiedzieli,walczylam o kazdy spokojny dzien dla meza.To byl koszmar plakac kiedy nie widzial i smiac sie przy nim…Dalam mu wiare i sile chodzil do konca ostatni tydzien spedzil w szpitalu podlaczony do kroplowki i cewnika.Siedzialam przy nim rozmawialismy,zartowalismy,Gdy szlam do domu przespac sie czekal na mnie a ja wracalam by byc z nim.Umarl trzymajac moja reke i przeprosil za wszystko,Do dzisiaj nie wiem za co mnie przeprosil,za to,ze odchodzil czy za te dlugie miesiace bez jego pieszczot.Wiedzial,ze do konca bylam mu wierna….kochalam go.Dziwi mnie zapewnienie tej Pani „bardzo sie kochamy” a leci do drugiego po troche sexu.

  3. Tu jest potrzebny sesuolog dla dwojga, nie ma słowa kochamy się bardzo i idę do innego, wspólna kasa, wspólne dzieci i wspólne łóżko a on czyta książki, niech czyta dla niej, dlaczego ludzie ze sobą nie rozmawiają a wszystkim i niczym, ale rozmawiają. Potrzebna pomoc.

  4. Pawle ręce opadają jak się przeczyta treść tego listu.
    Kobieta opisuje swoje walory, atrakcyjność , potrzeby i dwóch mężczyzn, jednego bez wartosci i drugiego , który według niej działa jak automat bez zaangażowania.
    Zamiast być przy mężu, patrzeć co się z nim dzieje, rozmawiać o występującym problemie, o potrzebach obojga, moze o konsultacji z seksuologiem, to najlepiej założyć dobrej firmy bieliznę, może nawet kupiona za męża pieniądze i iść do mlodszego mężczyzny po szalony seks. Następnie wrócić do domu i mówić, ze nasze małżeństwo jest super, kochamy się, mamy wspolne dzieci.
    Tak nie wyglada miłość!
    A gdzie wzajemne dbanie o siebie, gdzie realizacja przysięgi małżeńskiej?
    Gdzie zwykła ludzka uczciwość?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.