Nasze polskie lipy – pochwała poezji

„Poezja to echo z dna serca” – pisał w jednym ze swoich wierszy L. Staff. Poeta jest zatem człowiekiem wrażliwym, dostrzegającym o wiele więcej niż każdy z nas. Przedmiotem swojego opisu i refleksji może uczynić zarówno człowieka, jak i świat, w którym człowiek żyje. Poezja może być waleczna, domagać się sprawiedliwości, patriotyzmu, ale może także zajmować się pięknem. Wydaje mi się, że właśnie piękno powinno stanowić główna kategorię, po której można odróżnić prawdziwą poezję od zwyczajnych wierszy.

Jan Kochanowski rozpoczął swoją twórczość wtedy, gdy jeszcze język polski był ubogi, gdy literatura w narodowym języku nie miała wielu dzieł, wzorców. Poeta z Czarnolasu rozpoczynał wielki zbiór polskiej poezji, kształtował pierwsze epitety, porównania, metafory, a także gatunki liryczne. Otwierał również zbiór tematów dla poezji, której przedmiotem jest właśnie piękno. Podjęcie motywu zdrowia we fraszce „Na zdrowie”, czy przyrody we fraszce „Na lipę” było po okresie średniowiecza przejawem wielkiego humanizmu poety. Lipa, którą uwznioślił Kochanowski pozostała na kilka wieków symbolem poezji i piękna w niej zawartego, o czym świadczą chociażby wiersze innych polskich poetów.
L. Staff w wierszu „Lipy” pisał, że przez cztery wieki:

„Wszystkie kwitnące słodko lipy w Polsce całej

Pachną imieniem twoim, Kochanowski Janie!”

Fraszka renesansowego poety ukazuje drzewo, ale jej sens jest bardzo głęboki. To lipa przemawia do człowieka, gdyż cały utwór jest personifikacją. W pierwszych dwóch wersach zaprasza do odpoczynku w cieniu jej liści:

„Gościu, siądź pod mym drzewem, a odpocznij sobie!

Nie dojdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie”.

Następnie lipa wymienia wszystkie swoje dobre strony. Stwierdza, że pod nią „chłodne wiatry z pola zawiewają”, że można usłyszeć śpiew szpaków i słowików. To dzięki jej „wonnym kwiatom” pszczoły dają miód, a za sprawą „cichego szeptu” gałązek człowiek może zapaść w „słodki sen”.

Poeta ukazał zatem drzewo, które posiada inne wartości, niż zazwyczaj pragnie człowiek. Myślę, że fraszkę tę można zestawić z inną fraszką – „Na dom w Czarnolesie”, w której Kochanowski dowodził, że do szczęścia człowiekowi nie są potrzebne bogactwa materialne, ale wartości duchowe. Lipa symbolizuje chyba właśnie te inne wartości, a więc piękno i odpoczynek. Człowiek nie może tylko pracować, zabiegać o bogactwa, troszczyć się o cały świat. Musi także znaleźć czas na odpoczynek, na kontemplację piękna. Piękno zaś nie jest tym, co użyteczne. Dlatego lipa stwierdza, że nie jest jabłonią, która daje owoce:

„Jabłek wprawdzie nie rodzę, lecz mnie pan tak kładzie

Jako szczep najpłodniejszy w hesperyjskim sadzie”.

Lipa zatem nie jest bezpośrednio użyteczna dla człowieka, nie mnoży jego bogactw, nie daje mu sławy i władzy. Jednak to właśnie ona jest dla poety drzewem wartościowym.

Kochanowski wskazał na inne potrzeby człowieka niż bogactwo. Są nimi odpoczynek, sen, refleksja o pięknie. Lipa daje miód, ale pośrednio, poprzez „pracowite pszczoły”. Tak samo jest z odpoczynkiem, jest on człowiekowi potrzebny do pracy. Jeśli ktoś tylko pracuje, a nie myśli o odpoczynku, wówczas szybko traci siły i jego praca nie daje dobrych efektów. Czas poświęcony na odpoczynek służy zatem człowiekowi, jego zdrowiu, samopoczuciu.

Poeta, czyniąc lipę bohaterem swojej fraszki pokazał, że piękno można dostrzec w zwyczajnym drzewie. Piękno zaś jest po to, aby pobudziło człowieka do myślenia, do refleksji o własnym życiu. Myślę, że pasują tu słowa wypowiedziane przez Jezusa Chrystusa, który na pokusy szatana odpowiedział: „nie samym chlebem człowiek żyje”.

J. Liebert w wierszu „Na lipę czarnoleską” przywołał symbol piękna i zestawił go z obrazem miasta. Miasto jest „wielką pustką”, być może dlatego, że brakuje w nim pięknej przyrody, a być może dlatego, że jest miejscem, w którym ludzie starają się dogonić czas. Dlatego poeta w apostrofie do „lutnisty”, właśnie Kochanowskiego, zwraca się, aby pozwolił mu ukryć się przed ta nieustanną pogonią:

„Dzisiaj przed zgiełkiem i gwarem

Pozwól skryć się, o lutnisto,

Pod owej pieśni konarem

Jak pod lipą rozłożystą”.

Lipa zatem stała się symbolem poezji, która pozwala uciec od zagonienia, hałasu, kłótni i różnych sporów jakie niesie współczesny świat. Poeta poprzez odwołanie się do lipy czarnoleskiej chciał chyba pokazać nam, że nie możemy zapominać o odpoczynku od pracy i zagonienia. Odpoczynek na łonie przyrody, bez techniki, pozwala człowiekowi dotrzeć do jego natury. To właśnie w kontakcie z przyrodą człowiek może stanąć niejako w obliczu Boga, poznać sens swojego życia. Przyroda jest dla człowieka obrazem Boga:

„Z drzewa prostego ciosana

Jak drzewo ssała u szczytu,

Z Bożego, pełnego dzbana

Wyniosłą mądrość błękitu,

By między życiem a śpiewem

Nie rozdzielać ziemi z niebem”.

Myślę, że poezja pozwala człowiekowi dostrzec piękno świata. Nie jest ona zatem bezużyteczna, jakby się na pozór wydawało. Pokazuje bowiem człowiekowi wartości duchowe, które są niezbędne do zachowania godności. Sądzę, że o to właśnie chodziło Liebertowi, gdy pisał, że mądrością jest nierozdzielanie życia i pieśni, ziemi i nieba. Pieśń to poezja, którą właśnie symbolizuje lipa czarnoleska, niebo zaś oznacza wartości duchowe. Człowiek, który odrzuci poezję, piękno, dobro i prawdę staje się zwykłym robotem.

Nawiązanie do lipy czarnoleskiej, do lutni Kochanowskiego ma chyba za zadanie przywołanie jego stoickiego poglądu na świat, że we wszystkim trzeba zachowywać umiar. Należy zatem pracować i odpoczywać, gonić czas, ale także dostrzec piękno.

L. Staff w wierszu „Lipy” stwierdził, że poezja Kochanowskiego stała się natchnieniem dla przyszłych pokoleń. Dlatego „wszystkie kwitnące słodko lipy w Polsce” przypominają poetę renesansowego.

Bardzo lubię czytać poezję, która jest zrozumiała. Tak jest w przypadku trzech opisanych przeze mnie wierszy. Lipa czarnoleska jest „ochronna”, gdyż ratuje dla człowieka to, co pozwala mu zrozumieć samego siebie. Oglądanie telewizji, w której są zabawowe programy, czytanie gazet, w których jest więcej zdjęć niż tekstu, nie zaspokoi potrzeby człowieka do poznania piękna. Piękno jest w przyrodzie, która jest obrazem Boga. Poezja pozwala człowiekowi zastanowić się nad sensem życia.

7 komentarzy do “Nasze polskie lipy – pochwała poezji

  1. Wprawdzie wielu deklaruje, że nie czyta wierszy, ale w rzeczywistości chyba więcej ludzi czyta poezję, niż się do tego przyznaje. Znam też spore grono, które poezję czyta regularnie i się tego nie wstydzi. Czy jest ona nam dziś potrzebna? Sądzę, że tak, bo ludzie piszący i czytający potrafią zobaczyć uczucia, uczą się je nazywać. Tyle że do każdego rodzaju poezji trzeba dorosnąć. Sama szukam w poezji prawdy emocjonalnej. Czytając ją, chcę się dowiedzieć, co działo się z ludźmi z odległych czasów; mieć możliwość porównania z tym, co w podobnych sytuacjach czuje się dziś.. Poezja niejednokrotnie wydaje nam się trudną i niezrozumiałą , ale uważam , że warto ją czytać i poświęcić jej czas.

  2. Te słowa zapisane ,ta wartość ich brzmienia-to wyjątkowe spojrzenie na poezję.Gratuluję.Piękny,język,który sam w sobie jest odpowiedzią,jak tworzyć wiersze.
    Jestem pod wrażeniem,tej treści.Nasze polskie lipy.-jak bardzo trafnie dobranej do przekazania spraw ważnych.
    Pozwoliłam sobie skopiować słowa”Przyroda jest dla człowieka obrazem Boga:

    „Z drzewa prostego ciosana

    Jak drzewo ssała u szczytu,

    Z Bożego, pełnego dzbana

    Wyniosłą mądrość błękitu,

    By między życiem a śpiewem

    Nie rozdzielać ziemi z niebem”
    Tu nie muszę dodawać nic więcej.Poezja nieodkryta i ta która nas zniewala,uczy życia.
    Dziękuję,ze tu mogę być,czytać i mierzyć świat nowym spojrzeniem na Poezję,której skrzydła rosną”

  3. Dziękuję za ten piękny tekst. Tak, poezja, jak i ogólnie sztuka jest radością dla oczu i pociechą dla serca. Taki jest sens radości tworzenia powstającej z głębi duszy i serca właśnie. Artystę inspiruje piękno … a nawet, podobnie jak w okresie renesansu potrafi on otaczający świat uczynić jeszcze piękniejszym idealizując go. Wszyscy mamy świadomość istniejących „niedoskonałości” w naszej ludzkiej rzeczywistości … nie chcemy ich więcej w sztuce, Dlatego malując obrazy i pisząc wiersze kieruję się słowami Leopolda Staffa: „A jednak śpiewać będę wam pochwałę życia”. Pozdrawiam radośnie. Maria.

  4. Lipo ty miododajne drzewo,w twoich kwiatach rój pszczół śpiewa.Twoją piękną woń,daleko wiatr roznosi i o wiersze poetów prosi.Odpocząć,pomarzyć,zatracając się w twojej woni,zobacz jak z radości łza spływa po jej skroni.W słuchana w szum liści i w pracę pszczół w kwiatach,otwieram nowy rozdział o lipie,po tylu latach….,serdeczności ślę.

  5. Dziękuję Paweł za piękny tekst. …..czytanie nie tylko poezji zostało mi z dzieciństwa. ……pozdrawiam Cię serdecznie

  6. Pawle dziekuję za ten cudowny temat, tak pięknie i dogłębnie przeanalizowany i opisany, poparty fragmentami cudownej poezji.
    Czytanie poezji to jedno, ale jej dogłębna analiza pozwala dopiero zrozumieć sens poszczególnych słów, jej przesłanie.
    Napisałeś o poezji na podstawie polskiej lipy, niby zwyklego bezwartosciowego drzewa, a ile przesyłania w tym.
    Pawle wlasnie Ty jesteś Mistrzem w takich analizach i porownaniach, potrafisz zachęcić do czytania i analizowania każdego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.