NAMIĘTNE POCAŁUNKI – opowiastka TYLKO dla dorosłych

Zasnęła wyciszona w moich ramionach. Oddychała równo. Spokojnie. Patrzyłem na jej pachnące i zmęczone ciało, nakryte do połowy puchową kołdrą. W blasku dogasającego w kominku ognia wyglądała anielsko. Czułem się taki szczęśliwy. Taki spełniony. Szeptała przed zaśnięciem, że jeszcze nigdy nie przeżyła ani takiego pożądania, ani wzlotu na tak wysoki szczyt z pięknymi widokami na całą okolicę. Nie kłamała. Doznałem przecież najpierw bijące z niej pożądanie, jej rozdygotane zmysły, a potem miałem w dłoniach jej gorące i sztywniejące ciało, dotykałem naprężającą się, jedwabistą skórę.

Moje myśli uciekały w przeszłość. Sam nie wiem dlaczego, ale zacząłem przypominać sobie i liczyć wszystkie kobiety, z którymi do tej pory się spotykałem. Nie było ich tak wiele, ale jednak Monika była piątą. Moje wcześniejsze związki po roku, dwóch latach się rozpadały. Mówiłem o tym Monice, zanim się spotkaliśmy, ale jej to nie przeszkadzało. Chciała koniecznie poznać mnie osobiście. Dlatego po dwóch miesiącach znajomości na facebooku – a nie rozmawialiśmy zupełnie o sprawach intymnych, tylko o życiu, o szczęściu, rozterkach, codzienności – doszło do naszego spotkania.

Drgnęła przez sen, poruszyła się. Przytuliłem ją ramieniem i delikatnie zacząłem pieścić skórę na ramionach, przesuwałem dłoń po rękach, musnąłem piersi… Otworzyła oczy. Spojrzała na mnie. Uśmiechnęła się. Wtuliła się we mnie jeszcze bardziej. Teraz czułem jak nasze nagie ciała zespoliły się, jak zadrżały, jak przeleciała po mnie fala nowego pożądania. Monika jednak znów zasnęła.

Umówiliśmy się w wynajętym domku w górach. Od Krakowa jechaliśmy już razem. W samochodzie rozmawialiśmy. Ale głos coraz bardziej nam drżał. Ja odbierałem jej fale pożądania, a ona moje. Po przyjeździe poszliśmy najpierw na spacer. Zimowa sceneria, świerki ośnieżone, promienie słońca, lekki, szczypiący w policzki mróz. W pewnym momencie jednak poczuliśmy, że dłużej nie wytrzymamy, że za chwilę lawa wybuchnie, że za chwilę rozpadniemy się w kosmiczny pył. Ruszyliśmy do naszego domku, gdzie gaździna już rozpaliła w kominie. Było gorąco. Wbiegliśmy z mrozu do ciepłej sypialni i zaczęliśmy zdzierać z siebie ubrania. Całować się tak namiętnie, dotykać ustami każdą obnażoną część ciała.

Znów się przebudziła. Przekręciła się na bok, tyłem do mnie. Wcisnęła swoje krągłe pośladki w moje podbrzusze. Głaskałem opuszkami palców jej kark, ramiona, plecy. Ponownie zasnęła.

 

Oczywiście, tak jak z poprzednimi kobietami, tak też i z Moniką zamieszkałem razem. Sielanka trwała faktycznie przez jakiś czas. A po roku wyprowadziła się ode mnie, wróciła do swojego domu. Nawet na facebooku mnie zablokowała. Dlaczego? Co jest takiego we mnie, że kobiety mnie porzucają? Czy ktoś mi odpowie?

35 komentarzy do “NAMIĘTNE POCAŁUNKI – opowiastka TYLKO dla dorosłych

  1. jak przeczytam to opowiadanie jeszcze raz w nocy zanim położę się z mężem do łóżka, to chyba do rana będziemy się kochać

  2. Ja dla takich chwil warto żyć i przeżyć……..Paweł życie to są chwile,chwile…..jak śpiewa znany zespół i tak jest…….Przeżyłam kiedyś takie chwile i warto było.Dlaczego porzucają Cie kobiety ? może dlatego że w związku jest tak słodko i czasami ktoś tego nadmiaru słodyczy nie wytrzymuje i wkrada się nuda ? Jesteś facetem przystojnym,o bogatym wnętrzu i trudno zrozumieć dlaczego porzucaja Cię kobiety.Czy Ty teraz jesteś w związku? ,ale chyba tak,sadząc po Twoich zdjęciach.

  3. Witam ! Paweł dla takich chwil warto żyć !!!!!Życie to są chwile,chwile jak śpiewa znany zespół…….Nie wolno niczego żałować,choć trwało to krótko. Znam to uczucie .Przeżyłam takie chwile ……..Motyle w brzuchu,coś cudownego !!! Pytasz dlaczego kobiety Cię rzucają ? nie znam Cię na tyle ,aby to napisać. Jesteś facetem ,przystojnym,inteligentnym i masz cholernie bogate wnętrze ,co ja zawsze u facetów cenię,ale może jest tak słodko w związku , wkrada się nuda?Myślę że teraz masz kobietę,która często pokazujesz na fotkach i wszystko jest ok.? POZDRAWIAM

  4. Piekna opowiastka- widze ze wszyscy mysla ze to Twoja bajka?
    Ale zycie pisze nam rozne scenariusze-wiec mysle ze dla tak pieknej chwili warto zyc-nawet jak ona jest tylko chwla a nie wieczonoscia?
    Mysle ze co nie którym udaje sie podtrzymac takie chwile na dłuzej-nie wiem akurat co było powodem ze osobie o której opisujesz nie udaje sie utrzymac zwizków na stałe?
    Ja jestem szczesliwa w swoim zwiazku i zycze wszystkim czytajacym ten blog takiego szczescia a nie tylko ulotnych chwil.

  5. Romantyczna opowieść,wspaniałe doznania i to się liczy. Zastanawiam się,czy ta upojna noc była poczęta z miłości.Pozdrawiam.

  6. Piękna miłosna opowieść, tylko zakończenie mi się nie podoba. ….ale dla takich chwil warto żyć. ..pozdrawiam Cię serdecznie

  7. Szybko i niespodziewanie nadeszła. Była namiętna, gorąca. Ale krótka. Czy szczera??? Może za mało było rozmów. Może ważne było tu i teraz. Reszta się nie liczy. A może to nie była miłość???
    Według mnie nie jest tak , że to jedna strona jest odpowiedzialna, winna, że jest z nią coś nie tak. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Obie strony doprowadziły do takiego zakończenia. Życie. Spokojnej nocy.

  8. Przeczytałam Pawełku…Fajne to Twoje opowiadanie…Dziękuję….Szkoda tylko że tak niefortunnie zakończone. No cóż ale życie to nie jest bajka więc zakończenia mogą być bardzo różne…Nie wierzę w to że tak często rzucają Cię kobiety kokietujesz nas troszeczkę ale jeżeli poprawi Ci to nastrój to udam że wierzę w to co mówisz…Pozdrawiam cieplutko i życzę Ci samych miłych chwil……

  9. Witaj Pawle. Twoje pytanie dotyczy również sytuacji w której to uczucie jest nieodwzajemnione. Ludzie się spotykają w różnych sytuacjach i miejscach. Czasami razem pracują. Może nawet osoby te domyślają się co w trawie piszczy. I nic. I wtedy pada pytanie: czy ze mną jest coś nie tak? Dlaczego ja? Udanego dnia

  10. To że spotyka się taką miłość i taką namiętność to jest wielkie szczęście ,chociaż mija to po jakimś czasie. Ja należę do tych kobiet ,które miały takie szczęście. Spotkaliśmy się po wielu latach . Ja byłam już po rozstaniu ,on też został sam. Wiosna ,maj i ta namiętność która ,rozpaliła nasze zmysły . To ja , uciekłam ,bałam się tego uczucia , chciałam abyśmy zostali przyjaciółmi.

  11. Pawle swoim opowiadaniem przywołałeś w moje pamięci kilka najcudowniejszych dni w moim życiu które już nigdy się nie powtórzyły..Dziękuję .. Pozdrawiam ciepluchno .

  12. Dobry wieczór panie Pawlku. Super bardzo pięknie ujęte słowa. ..
    Miłe
    Piękne
    Romantyczne
    Nie każdy może wspominać ten cudowny poemat. Dziękuję bardzo że mogłam poczytać naprawdę to takie piękne. Życzę miłego wieczoru i pozdrawiam serdecznie

  13. Bardzo pięknie napisane… Jak w. PRZEMINĘŁO Z WIATREM… Tylko dlaczego piękna miłość,,, ma często tragiczne zakończenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.