MIŁOŚĆ NA SKRAJU LASU – część 12 – opowiastka dla dorosłych

Mijał dzień po dniu, z prędkością błyskawicy. Wkrótce obchodziliśmy miesięcznicę naszej znajomości. Zrobiliśmy sobie przepyszną kolację przy świecach, a potem spędzaliśmy czas przy kominku. Tak, jak w każdy wieczór w zasadzie, bo lubiliśmy przebywać we dwoje, tak blisko siebie, wtuleni, wpatrzeni w ogień, zamyśleni albo rozmawiający o przeszłości. O przyszłości raczej staraliśmy się nie mówić. Poddaliśmy się fali życia, niosła nas, a nasza łódź miała rozpięty żagiel, sprzyjający wiatr wiał, więc płynęliśmy przed siebie.

Czytaj dalej