Kapucha po zduńskowolsku

Przepis na potrawę, którą zajadałem się od dziecka, a więc bardzo, bardzo stary. Danie jest rozkoszne. W ogóle moje miasteczko słynie z wielu dobrych przepisów, ponieważ sztuka kulinarna należy do tradycji Zduńskiej Woli.

Tworzywo:

0,5 kg dobrej kapuchy kwaszonej

0,25 kg drobnej fasoli

0,25 kg cienkiej dobrej (chudej) kiełbasy

0,1 kg słoniny i brzucha

2 cebule

Marchew

Jabłko

Odrobina cukru

Tworzenie:

  1. Na trzy godziny przed rozpoczęciem gotowania zalewamy fasolę gotowaną wodą, trochę gotujemy i zostawiamy do namoczenia.
  2. Kapuchę (jeśli bardzo kwaśna, z dwa razy moczymy i odciskamy) wrzucamy do gara, zalewamy wodą i gotujemy.
  3. Ścieramy na dużych Okach marchew i jabłko i dorzucamy do gara z kapuchą.
  4. Po 20 minutach dodajemy fasolę, mieszamy i gotujemy jeszcze 40 minut. Do smaku sypiemy trochę cukru.
  5. W tym czasie przesmażamy słoninę i brzuch, aby mieć skwarki i tłuszcz.
  6. Kroimy kiełbasę w półkrążki i wrzucamy na rozgrzany tłuszcz.
  7. Pokrojoną w kostkę cebulę dorzucamy do kiełbasy.
  8. Po dobrym podsmażeniu przerzucamy do wszystko do gara z kapuchą.
  9. Mieszamy to wszystko i gotujemy jeszcze z 15 minut.

I tylko powiedzcie, że Wam nie smakowało. Danie jest pyszne, koniecznie spróbujcie.

3 komentarze do “Kapucha po zduńskowolsku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.