MOJA ŻONA – opowiastka dla dorosłych

Wyszliśmy z lasu na skraj pola pokrytego cienką warstwą śniegu i przebijającą, zieloną oziminą. Do domku mieliśmy już niedaleko. Przytuliłam go mocniej, Nachylił się nade mną. Pocałował w usta. Jak ja go kocham. Po dwóch godzinach spaceru w takim mrozie, chcieliśmy już być w środku, w ciepełku. Dobrze, że cały czas rozmawialiśmy, to przynajmniej buzie nam nie zamarzły.

Czytaj dalej