TRÓJKĄT NA PLAŻY – opowiastka TYLKO dla dorosłych

Nie wiem, jak to się stało, że biegliśmy plażą, trzymając się za ręce, aby wykąpać się w morzu pod gwiazdami. Było bardzo ciepło. Gdzieś w dali błyskała latarnia. A we mnie wszystko wirowało, nawet nie tyle od alkoholu, co właśnie od tej tajemniczej upojności, od tej bliskości dwóch mężczyzn. Śmialiśmy się, wskakując nadzy w morskie fale.

Czytaj dalej


Erotyczna orkiestra – opowiastka WYŁĄCZNIE dla dorosłych

Rzecz się miała tak. Ona, trzydziestoletnia dziewczyna, po dość długim, nieudanym związku ze swoim rówieśnikiem. Od roku samotna. On pięćdziesięcioletni mężczyzna, po rozwodzie od trzech lat z dorosłymi dziećmi. Od kilku tygodni rozmawiali ze sobą na facebooku: o sztuce, literaturze, biznesie (była asystentką dyrektora finansowego w dużej korporacji), filmie, o potrzebach kobiety i mężczyzny. O potrzebach duchowych, ale również cielesnych. Pisało im się bardzo dobrze, aż postanowili się spotkać na neutralnym gruncie w Krakowie.

Czytaj dalej


Dzieje grzesznej miłości – opowiastka dla dorosłych

Położyłam głowę na jego piersiach. Słyszałam dudnienie serca. Nie wiedziałam jeszcze wtedy, że będę tęskniła tak bardzo do tego głosu.
Głaskałam jego potężne, męskie ramiona, dłonie, brzuch, całe ciało. Okrywałam pocałunkami swoich gorących, namiętnych ust. Drżał otulony takimi pieszczotami. Wyciągał ręce, aby mnie tulić, dotykać, czuć… jaka to rozkosz, zespolić się wieczorem, w blasku świec i zapachu kwiatów z prawdziwym mężczyzną.

Czytaj dalej


ZDRADZIŁAM TYLKO RAZ – opowiastka dla dorosłych

Położył płytę na gramofonie i puścił muzykę. Czarne płyty to jego pasja. Porwał mnie do tańca. Wirowaliśmy najpierw szybko, z obrotami, pląsami… potem wolno… świece rozstawione w całym pokoju rzucały ciepłe światło. Tworzyły bezpieczną atmosferę. Spokój. Czułość rozlewała się w naszym tańcu. Wtuleni w siebie oddawaliśmy się muzyce.

Czytaj dalej


Wulkan pożądania – opowiastka TYLKO dla dorosłych

Splecione palce naszych dłoni przeszywały mnie dreszczem rozkoszy. Tak bardzo marzyłam o tym, aby czuć dłoń prawdziwego mężczyzny. Odpowiedzialnego. Mądrego. Dobrego. Kochającego. A przy tym wszystkim przystojnego i eleganckiego. No cóż, zawsze marzyłam o królewiczu z bajki. I marzenie zaczęło się spełniać do tego stopnia, że zatraciłam zupełnie instynkt samokontroli, niewiarę w szczęście, poczucie lęku czy zagrożenia.

Czytaj dalej


Miłosny crush – Maciek lubi polskie dziewczyny

„Crush” to angielskie słowo oznaczające zderzenie, zgniecenie, skruszenie, zdruzgotanie. Pokrewne „crash” to kolizja, wypadek. Mówi się o crash testach, czyli celowych, zaplanowanych próbach zderzeń z udziałem pojazdów przy różnych prędkościach. Bada się w ten sposób skalę uszkodzeń, zniszczeń, strefy zgniotu, zachowanie manekinów, zastępujących ludzi, rozmiar i miejsca ich obrażeń.

Czytaj dalej


Pieszczoty oznaką miłości

Ciało i duch – dwie konieczne do życia człowieka rzeczywistości zespolone w jeden byt, przepełniony ziemską egzystencją. Ciało widoczne, duch odczuwalny. Ciało wiąże z bezwzględnymi prawami życia, dlatego ściąga nas na ziemię. „W świecie własnego ciała jesteśmy zagubieni, jest ono dla nas mrokiem i tajemnicą” (Antoni Kępiński). Dzieje się tak, ponieważ w swojej świadomości zwracamy się na zewnątrz, a nie na wnętrze ciała. Dlatego mnóstwo jest lekarzy, innych leczymy, ale siebie nie potrafimy najczęściej doprowadzić do porządku.

Czytaj dalej


ZOSTAŁEM PORZUCONY

Człowieka można wymienić jak samochód. Jeśli mój pojazd mi się znudzi, jeśli się psuje, jeśli jest zbyt stary i powolny, jeśli są lepsze, nowsze egzemplarze, to można go sprzedać lub oddać na złom, a kupić sobie nowy. Takie jest niepisane prawo w dzisiejszym świecie, przepełnionym bardziej lekkomyślnością niż odpowiedzialnością. W świecie, gdzie nasze dążenia pochłaniają coraz to nowsze obszary ludzi, sprzętów, ubiorów, przestrzenie morskie i zamorskie. Gdzie jesteśmy coraz bardziej ekspansywni, z ochotą do zdobywania przyszłości, nawet kosztem przeszłości.

Czytaj dalej


Gorące usta – opowiastka TYLKO dla dorosłych

Wiosna w tym roku przychodziła bardzo długo. Dzisiaj prószył śnieg, wiał wiatr, było nieprzyjemnie. Zrobiłam więc sobie gorącą kąpiel w wannie, wypluskałam się w górach białej, pachnącej piany, poczytałam książkę. Potem w puszystym szlafroku przeniosłam się do salonu i rozsiadłam w miękkim, dużym fotelu przed kominkiem, w którym trzaskały suche bierwiona sosnowe. Czuć było przyjemny zapach żywicy, przypominający kadzidło. Lubiłam ten zapach jeszcze z dzieciństwa, gdy bardzo często z babcią uczestniczyłam w różnych nabożeństwach.

Czytaj dalej


Nasze żywioły

Z każdym rokiem przybywa nam mądrości, którą czerpiemy z kolorowego rezerwuaru doświadczeń. O ile poddajemy je refleksji i jakieś wnioski sensowne z tego wyciągamy. Wrzuceni w żywioły wszechświata albo błąkamy się jak zgubieni wędrowcy, albo spacerujemy jak radośni turyści.

Czytaj dalej


Z przyjacielem męża – opowiastka dla dorosłych

Leżałam wtulona całym ciałem w ramiona mężczyzny, prawdziwego mężczyzny. Sama sobie się dziwiłam, że to tak szybko poszło, ponieważ przez wiele lat uciekałam od mężczyzn. Chciałam się jednak ukoić. Jego ciało, jego ramiona były dla mnie jak cicha przystań podczas morskiej nawałnicy, jak bezpieczne schronisko w górach podczas burzy. Dawał mi ukojenie. Spał. Słyszałam jego oddech.

Czytaj dalej


Agata ze Zduńskiej Woli – opowiastka dla dorosłych

Moje rodzinne miasto, z którego wyjechałem we wczesnej młodości, wciąż pozostawało w moich wspomnieniach. Nie tak łatwo bowiem uciec od miejsc, w którym spędziło się szczęśliwe i beztroskie dzieciństwo. Było niewielkie, nie miało jakiś charakterystycznych cech, więc rzadko mogłem o nim usłyszeć. Dopiero gdy narodził się internet, sprawdzałem co się tam dzieje. Wiele razy miałem je odwiedzić, lecz zawsze coś stawało na przeszkodzie.

Czytaj dalej


MOJA ŻONA – opowiastka dla dorosłych

Wyszliśmy z lasu na skraj pola pokrytego cienką warstwą śniegu i przebijającą, zieloną oziminą. Do domku mieliśmy już niedaleko. Przytuliłam go mocniej, Nachylił się nade mną. Pocałował w usta. Jak ja go kocham. Po dwóch godzinach spaceru w takim mrozie, chcieliśmy już być w środku, w ciepełku. Dobrze, że cały czas rozmawialiśmy, to przynajmniej buzie nam nie zamarzły.

Czytaj dalej