Do nieba czy do piekła?

Kochani, życie jest wartością samą w sobie. Życie jest cudem – przynajmniej dla mnie. Oczy, uszy, zapach, smak, dotyk… to wszystko piękne. Nasze myśli i uczucia – piękne. Piękne wtedy, gdy jesteśmy pozytywnie nastawieni do rzeczywistości nas okalającej, do ludzi, zwierząt, roślin… gdy patrzymy z radością na wszystko, co nam dzień przynosi.

Czytaj dalej


DZIĘKOWAĆ PANU BOGU – rozmowy o modlitwie

– Zawsze powtarzasz, że Panu Bogu trzeba tylko dziękować… czyli tylko modlitwa dziękczynna?
– Najpierw negowałem Pana Boga, później nauczyłem walczyć z Panem Bogiem, dyskutować, kłócić się… nauczyłem się też przepraszać… Wreszcie zrozumiałem, że Panu Bogu można tylko dziękować. Nic więcej. Żyję – więc o co prosić? Żyję, jestem wolny, robię to, co chcę – więc o co prosić? Nauczyłem się tylko dziękować…

Czytaj dalej


Moje podwórko

Podwórko na ulicy Szkolnej w Zduńskiej Woli było pięknym zielonym skwerem otoczonym czterema niskimi blokami. Tu stawiałem pierwsze kroki jako bobas, a jako młodzieniec obsiadywałem z towarzystwem wszystkie ławki w letnie wieczory. Tu tworzyłem pierwsze babki z piasku i kręciłem się na karuzeli, tu bawiłem się w chowanego, w pomidora, w strzelanie i miałem swój trzepak, gdzie wisiałem po kilka godzin. tu czytałem książki, grałem w piłkę, w kapsle, zbijaka. Tu dokonywał się mój proces uspołecznia z koleżankami i kolegami oraz zdobywałem doświadczenie w organizowaniu czegoś z niczego, np. zabawek, zabaw czy gier. Znałem wszystkich sąsiadów i oni znali mnie.

Czytaj dalej


Co jest najważniejsze w życiu? – rozważanie Maćka

Z pewnością zadawaliście sobie pytanie: co jest najważniejsze w życiu?
Pieniądze, majątek, modne ciuchy, szybkie samochody, luksusowe dobra, wyborne alkohole, markowe cygara, topowe garnitury, buty, suknie?
A może nieruchomości, mieszkanie, działka za miastem, dom na wsi, willa z basenem i sauną?
Kariera zawodowa, świetna praca, sukcesy, zaszczyty, splendor, medale, odznaczenia, kwiaty, krawaty, pompa i puc?

Czytaj dalej


Romantyczna świeca

Paląca się świeca jest symbolem naszej egzystencji. Wraz z każdą przemijającą chwilą, wraz z topieniem się wosku, skraca się nasze życie. A przecież płomyk jest taki delikatny, tak łatwo może zniknąć, bo w najmniej spodziewanym momencie może być podmuch wiatru. Fiuu… i koniec, chociaż wydawało się, że jeszcze płomień będzie dumnie trwał bardzo długo. Ciemność.

Czytaj dalej


Gdzie jest nasze Betlejem?

Każdego roku przed Świętami Bożego Narodzenia zastanawiam się nad sensem tych świąt. Zaczynamy od robienia listy potraw, gruntownego sprzątania, dużych zakupów żywności i różnorodnego alkoholu, wielkiego gotowania, pieczenia, smażenia i co by tam jeszcze. No, święta, czas wolny, spotkania w gronie rodziny. Gdzieś tam zabrzmi kolęda, gdzieś zapachnie siankiem pod obrusem, gdzieś ktoś powie coś o Nowonarodzonym.

Czytaj dalej


Rozwaliło mi się życie

Był czas, kiedy życie rozwaliło mi się totalnie. Oczywiście, nic nie dzieje się bez przyczyny. Jak krople kamień, tak owe przyczyny drążyły moje życie, aż pękło na pół. Potrzaskało się w drobny mak jak kryształ. Było, minęło – wziąłem się w garść i wszystko zacząłem od nowa z jedną walizką. Od nowego miejsca zamieszkania, nowych ludzi, nowej pracy…

Czytaj dalej


Postuluję zdrowy egoizm

Drobna szczypta egoizmu, takiego zdrowego, jest nieodzownym składnikiem naszej potrawy życiowej. Nasza codzienność przeładowana jest tysiącem niepotrzebnych drobiazgów, które przesłaniają nam to, co istotne. Zabiegamy o szczęście wszystkich wokół nas, szczęście dzieci, wnuków, rodzeństwa, rodziców, a nawet sąsiadów. Bo przecież oni sobie bez nas nie poradzą. Musimy im pomóc swoim groszem, prezentem, a już na pewno dobrą radą. No to staramy się, jak możemy realizować te nasze ubzdurane obowiązki. Tak myślę, że ubzdurane, bo to my sami je wymyślamy. Tymczasem – jak myślę sobie – powinno być inaczej.

Czytaj dalej